Wprowadzenie - po co ten blog?
Cześć! Jesteśmy Mateusz i Weronika, a to nasz pierwszy wpis w serii "Zbuduj sam kampera". Przez ostatnie 16 miesięcy budowaliśmy naszego kampera, a teraz od prawie roku mieszkamy w nim na stałe, podróżując po Europie.

Dlaczego zdecydowaliśmy się podzielić naszymi doświadczeniami? Bo kiedy sami zaczynaliśmy, brakowało nam konkretnego, przystępnego przewodnika "krok po kroku". Znaleźliśmy mnóstwo inspirujących kont na Instagramie, kilka fajnych materiałów (jak te od Kapitana Przyczepy czy Rafała z VandalVan), ale nie było kompleksowego kursu, który pokazywałby cały proces od A do Z.
Nasz cel jest prosty: stworzyć darmowy, praktyczny poradnik dla każdego, kto myśli o budowie własnego kampera.
Skąd pomysł na VanLife?
Weronika:
"Przyznam się szczerze - nigdy w mojej głowie nie było takiego pomysłu, dopóki nie poznałam Mateusza. Ale przedstawił to tak fajnie, że mnie kupił i... przepadłam! Nie było za dużo czasu na myślenie - po dwóch miesiącach już mieliśmy busa. Pomyślałam sobie: jeśli nie teraz, to kiedy?"
Mateusz:
"Mój pomysł na VanLife wynikał z ciągłego poszukiwania wolności. Mieszkałem wcześniej w dużym domu po dziadku (prawie 300 m²), potem miałem własne mieszkanie w centrum, odhaczyłem standardowe życiowe etapy, ale zawsze brakowało mi tej prawdziwej niezależności."
Przełomowy moment nastąpił w 2020 roku, kiedy Mateusz wynajął kampera Affinity na miesiąc. To była zima, podróż po Polsce, i pomimo trudnych warunków - zakochał się w tej formie życia.
Porównanie: kamper vs tradycyjne podróże
Dla kontrastu, kiedy brat próbował odwieść Mateusza od pomysłu kupna kampera, pojechał do Portugalii zwykłym samochodem na delegację. Efekt? Codzienne:
- Pakowanie i rozpakowanie
- Szukanie hoteli
- Rozstawianie podstawowych rzeczy do pracy
- Szukanie restauracji na posiłki
To było niesamowicie uciążliwe w porównaniu do kampera, gdzie wszystko masz ze sobą - stanowisko pracy, kuchnię, łóżko. Wystarczy odwrócić fotel i możesz jechać dalej.

Dlaczego założyliśmy blog "Zbuduj sam kampera"?
Problem z dostępnymi materiałami
Choć kont VanLife'owych na Instagramie jest bardzo dużo, konkretnych poradników praktycznych jest mało. Znaleźliśmy:
- Jedną grupę na Facebooku (niestety nie pamiętamy nazwy)
- Forum Rafała z VandalVana - Van Clan z fajną społecznością budowniczych
- Kilka książek, które były albo zbyt teoretyczne, albo zbyt powierzchowne
Brakowało czegoś pośrodku - konkretnego kursu krok po kroku, który pokazywałby optymalne rozwiązania.
Nasze cele
- Podzielić się praktyczną wiedzą zdobytą przez 2 lata
- Stworzyć darmowy poradnik dostępny dla każdego
- Nawiązać kontakt ze społecznością budowniczych
- Pokazać, że to możliwe - choć trudniejsze niż się wydaje
- Przygotować się do przyszłości - planujemy robić kampery profesjonalnie za 4-5 lat

Nasza historia budowy - 16 miesięcy doświadczeń
Początek - naiwne założenia
Pomysł na naszego kampera powstał już pod koniec 2022 roku, gdy się poznaliśmy. Po dwóch miesiącach znajomości pojechaliśmy do Katowic i kupiliśmy busa (mój brat znalazł nam tego z dwulitrowym silnikiem - ważne ze względu na akcyzę).
Nasze pierwotne założenie: zrobimy kampera w 3 miesiące (wiosna 2023). Oboje wzięliśmy wolne z pracy, mieliśmy pełny fokus na budowę.
Rzeczywistość: To był kompletnie nierealistyczny plan!
Prawda o czasie budowy
Profesjonalne firmy robią kampery w 2-3 miesiące, ale one mają:
- Doświadczenie
- Odpowiednie narzędzia i warsztat
- Sprawdzone procedury
- Zespół specjalistów
Przeciętny czas budowy dla samorobów: około roku, gdy pracujesz każdy weekend i większość popołudni.
Po 4 miesiącach Mateusz musiał wrócić do pracy, bo kończyły się pieniądze, a kamper wciąż nie był gotowy.
Kamper "jeden i trzy czwarte" - nasze błędy
Pierwsza wersja - po roku
Po około roku mieliśmy gotowego kampera. Wyglądał dobrze, ale szybko okazało się, że:
- Jest trochę niewygodny w codziennym użytkowaniu
- Jest za ciężki (przekraczał dopuszczalne normy)
Druga wersja - gruntowna przeróbka
Musieliśmy rozebrać 70% zabudowy! Zostały tylko:
- Siedzenia
- Toaleta
Wszystko inne zniknęło. De facto robiliśmy kampera ponownie, popełniając przy tym kolejne błędy.

Przykład błędu - waga
Przykład błędu - waga: W pierwszej wersji mieliśmy słupek z piekarnikiem i zmywarką, który ważył prawie 100 kg. Zastąpiliśmy go dwoma psami (które też ważą blisko 100 kg). Wagowo niewiele zyskaliśmy, ale funkcjonalność znacznie się poprawiła.
Aktualne problemy
Do dziś mamy drobne niedociągnięcia, np. ostatnio zaczęło nam przeciekać okno. Nie są to jednak problemy, które uniemożliwiają życie - kamper jeździ, nie rozpada się, da się w nim wygodnie mieszkać.
Wniosek: Gdybyśmy robili to ponownie, zrobilibyśmy znacznie lepiej. Stąd idea tego bloga - żebyście Wy nie popełniali naszych błędów.

Ogrzewanie i izolacja - jak nie zamarznąć w kamperze?
Czy w kamperze jest zimno?
Krótka odpowiedź: NIE! W kamperze nie ma opcji, żeby było zimno, chyba że nie masz ogrzewania.
Sprawdziliśmy to praktycznie: Przy -10°C na dworze spokojnie robimy sobie 24-28°C w środku kampera. Nawet próbowaliśmy osiągnąć 30°C i udało się!

Dlaczego ogrzewanie w kamperze działa lepiej niż w domu?
- Mniejsza przestrzeń - niecałe 7 m² vs standardowy pokój
- Potężniejsze ogrzewanie - najmniejsze ogrzewanie kamperowe ma 2kW vs przeciętny grzejnik domowy ~0,5kW
- Lepszy stosunek mocy do powierzchni - przynajmniej dwukrotnie większa moc na podobną powierzchnię
Rodzaje ogrzewania
Budżetowe rozwiązania
- Chińskie "webasto" - od 300 zł
- Ogrzewanie postojowe montowane w komorze silnika - około 500 zł
Profesjonalne rozwiązania
- Webasto (oryginalne) - 2-3 tys. zł
- Truma (z ogrzewaniem wody) - około 15 tys. zł (kompletny system)
Izolacja kampera
Najlepsze materiały do izolacji:
- Pianka kauczukowa - lekka, skuteczna
- Płyty PIR (np. Termano) - bardzo dobra izolacja termiczna
Czy izolacja jest konieczna?
- Można zrobić kampera nawet bez izolacji
- Ogrzewanie będzie działać, ale będzie częściej się włączać
- Izolacja przydaje się też latem - chroni przed przegrzaniem
Problemy z izolacją
Nawet najlepiej zaizolowany kamper ma mostki termiczne:
- Szyby (różnica 3-4°C między przodem a tyłem)
- Drzwi z uszczelkami
- Akumulator pod podłogą w części kierowcy
Praktyczny efekt: Różnica temperatury między podłogą a sufitem wynosi około 4-6°C, ale to nie przeszkadza w komfortowym życiu.

Realistyczne spojrzenie na czas budowy
Nasze doświadczenia
- Planowany czas: 3 miesiące
- Rzeczywisty czas: 16 miesięcy (z przerwami na pracę)
- Aktywny czas pracy: około roku
Czynniki wpływające na czas
- Brak doświadczenia - wszystko robimy po raz pierwszy
- Zdobywanie wiedzy - każdy element wymaga researchu
- Błędy wymagające poprawek - czasem trzeba zrobić coś ponownie
- Praca zawodowa - nie każdy może poświęcić 3 miesiące tylko na budowę
- Budżet - czasem trzeba czekać na pieniądze na kolejne elementy
- Warsztat - a raczej jego brak, kampera przez większość czasu robiliśmy "pod chmurką"
Rada dla początkujących
Zaplanuj rok, a nie miesiące. To może brzmieć zniechęcająco, ale ta "kupa czasu" jest niesamowicie satysfakcjonująca. Budowa kampera to jeden z najbardziej satysfakcjonujących projektów, jakie można sobie wyobrazić.

Ile naprawdę kosztuje budowa kampera?
Nasze koszty - 300 000 zł
To może szokować, ale to nie jest typowa kwota. Dlaczego wydaliśmy tyle?
- Drogie narzędzia - kupiliśmy profesjonalne, bo planujemy robić kampery zawodowo
- Wynajem warsztatu - przez część czasu
- Najdroższe komponenty - wszystko markowe, żadnych chińskich zamienników
- Bardzo mocny system elektryczny - EcoFlow PowerHub za prawie 50 tys. zł
- Koszty utrzymania - OC, AC na 3 lata
Realistyczne koszty budowy
W samym kamperze mamy około 250 tys. zł, ale da się to zrobić znacznie taniej:
Opcja budżetowa (~150 tys. zł)
- Samochód: 60 tys. zł (zamiast 100 tys.)
- Zabudowa: 80 tys. zł (z chińskimi zamiennikami)
- Bez piekarnika elektrycznego i indukcji
- Standardowe akumulatory zamiast systemu PowerHub
Opcja firmowa (~200 tys. zł)
- Samochód: 60 tys. zł
- Zabudowa przez firmę: 150 tys. zł minimum
Alternatywa - używany kamper
Bardzo dobry pomysł! Będziesz mieć:
- Gotową zabudowę (najtrudniejszą część)
- Przerejestrowany pojazd specjalny
- Gotowy system wodny
Nawet jeśli musisz wymienić sprzęt, to łatwiej niż robić wszystko od zera.
Życie w kamperze - praktyczne aspekty
Czy brakuje nam przestrzeni?
Krótka odpowiedź: Nie.
W dostawczaku L4 H3 (najwyższym) da się spokojnie zmieścić wszystkie podstawowe rzeczy. Oczywiście, czasem myślimy o większym kamperze (kategorii C), ale to plany na przyszłość.
Najlepsza część życia w kamperze
Mateusz: "Jedziemy na zakupy i obiad gotujemy pod sklepem, tam gdzie jestem głodny. Nie trzeba wracać do domu i rozpakowywać zakupów - dom podjeżdża pod sklep!"
Weronika: "To jest przygoda każdego dnia - znajdowanie nowych miejsc do spania, odkrywanie różnych krajów."
Układ naszego kampera
Mamy nietypowy układ - łazienka jest oddzielona całą ścianą od reszty kampera:
- Prysznic osobno od toalety (nie jak w większości kamperów)
- Łóżko zawsze rozłożone
- Stanowisko pracy zawsze gotowe
- Toaleta zawsze dostępna

Co nam brakuje?
Jedyne, czego nam brakuje to... jacuzzi z bąbelkami! 😄
W Polsce znaleźliśmy kilka miejsc (np. Camper Park w Chorzowie) z takimi udogodnieniami, ale w Europie to rzadkość.
Podróżowanie z psami
Bezpieczeństwo
Prawnie: Psy muszą być zabezpieczone w czasie jazdy jak "towar", żeby nie stanowić zagrożenia.
Praktycznie: Nasze psy są przypięte do fotela na krótkich smyczach. Śpią podczas jazdy, więc nie ma problemu.
Nikt tego nie sprawdza - przez pół roku nikt nas nie zatrzymał w tej sprawie.

Jak się czują psy w kamperze?
Świetnie! Robią dokładnie to samo co w domu:
- Przechodzą z łóżka na fotel
- Patrzą przez okna
- Mają bliżej do wszystkiego
Plusy życia z psami w kamperze:
- Częstsze i dłuższe spacery
- Większe otwarte przestrzenie
- Nie trzeba czekać na windę 😄
Formalne aspekty pracy zdalnej
Stały adres
W Polsce stały adres jest konieczny - nie da się go nie mieć. Wszystkie nasze wyjazdy poniżej 6 miesięcy liczą się jako "podróż".
Praca na B2B
Łatwiej - firmy rzadko mają ograniczenia co do miejsca pracy.
Uwaga: Niektóre firmy mają ograniczenia na wywóz danych/sprzętu poza UE.
Praca na etacie
Trudniej - standardowa umowa o pracę nie przewiduje takiego trybu.
Rozwiązanie: Specjalna umowa o telepracę lub przejście na B2B.
Rada: Bądź szczery z pracodawcą od początku - to rzadko stanowi rzeczywisty problem.
Podsumowanie
Kluczowe wnioski
- Budowa kampera jest możliwa - nie jest aż tak trudne, jak się wydaje
- Ale też trudniejsze niż się wydaje - wymaga czasu, cierpliwości i determinacji
- Przeciętny czas budowy to około roku - nie daj się zwieść obietnicom szybkich rezultatów
- Błędy są normalne - my zrobiliśmy kampera "1 i 3/4", ale się nauczyliśmy
- To niesamowicie satysfakcjonujące - jedna z najlepszych rzeczy, jakie możesz zrobić
- Życie w kamperze to wolność - możesz być gdzie chcesz, kiedy chcesz
Co dalej?
To pierwszy wpis z serii "Zbuduj sam kampera". W kolejnych odcinkach opowiemy o konkretnych systemach i rozwiązaniach:
- Hydraulika (gdzie bardzo nas poszło źle, ale ostatecznie świetnie to rozwiązaliśmy)
- Izolacja
- Smart Van
- Bazy kapera
Chcemy nawiązać kontakt z jak największą liczbą osób budujących kampery. Nieważne, czy już zacząłeś, czy dopiero planujesz - podziel się swoimi doświadczeniami!
Napiszcie do nas:
- Co chcielibyście zobaczyć w kolejnych postach?
- Jakie macie pytania o budowę kampera?
- Jakie są wasze doświadczenia z VanLifem?
Razem możemy stworzyć społeczność, która pomoże każdemu zrealizować marzenie o własnym kamperze.

Następny wpis: "Hydraulika w kamperze - nasze błędy i sprawdzone rozwiązania"
Pełny zapis rozmowy
Wstęp i problemy techniczne
Okej. Wygląda na to, że najpierw YouTube nam robił problemy, a teraz zrobiłem sobie problemy sam, ponieważ jakoś tak założyłem, że jak kliknę w narzędziu do streamowania streamuj, a już chyba ostatniego streamu kurczę robiłem dwa lata temu, to się samo włączy na YouTubie, a tam jednak trzeba było taki duży przycisk nacisnąć, zacznij transmisję. No i gadam, gadam już od jakichś dwóch, czy trzech minut i niestety nie usłyszeliśmy od was na czacie ani słowa, a widzę, że byliście, więc dajcie znać czy nas słychać, czy nas widać, czy pokonaliśmy te problemy najpierw techniczne, a potem problemy z moim kliknięciem guzika.
Zapisało się na tego live’a was prawie 70 osób, widziałem, że oczekujących już było 6-7, widzę, że ta liczba teraz się zmniejszyła, mam nadzieję, że nie wszyscy odpadną z tych problemów technicznych, które mieliśmy przez pierwsze pięć minut, sorry za to, no tak jak mówimy, bardzo dawno nie streamowałem, a Weronika?
Nigdy. Nigdy nie streamowała, także to jest nasz zupełnie pierwszy wspólny raz. Słychać. A powiedzcie, czy Weronikę słychać, bo jestem znacznie bliżej mikrofonu. Weronika, powiedz coś. Czy słuchać, czy słuchać, słuchać? Powiedz coś głośniej. A dopiero teraz. Okej. Czyli musisz mówić troszeczkę głośniej. Dobra, jeszcze raz przepraszamy za to opóźnienie. Tak jak mówię, naprawdę mieliśmy problem najpierw z ustawieniami YouTube’a, który z jakiegoś powodu rozłączył nam konto, które było połączone. Musieliśmy się autoryzować jeszcze raz, a potem nie kliknęliśmy przycisku.
No cóż, takie sytuacje się zdarzają. W każdym razie, mamy od was trochę pytań. Mamy pytania, które zebraliśmy na Instagramie. Głównie. Nie wiem, czy schodziły do was maile z prośbą o wysłanie pytań, bo ile chyba 6 czy 7 osób zadało nam pytania na Instagramie, to jeśli chodzi o odpowiedzi na maile, to jedna osoba odpowiedziała, aczkolwiek bez żadnego pytania.
Więc jestem ciekaw. Dajcie znać też tutaj na czacie, czy w ogóle te maile do was dochodziły. Tak jak mówię, to dla nas jest zupełna nowość robienie tego streamu i cała konfiguracja maili, wysyłki tego wszystkiego i tak dalej też była zupełnie nowa. Więc fajnie byłoby usłyszeć właśnie, czy też to wszystko dostawaliście, czy dostaliście godzinę temu informację o tym, że za godzinę zaczynamy, czy dostaliście też informację teraz, że już zaczęliśmy, bo też taki mail powinien przyjść. Mam nadzieję, że to wszystko działa i mam nadzieję też, że jakość jest w miarę okej. Ponieważ wczoraj akurat była zła pogoda w Portugalii, gdzie teraz jesteśmy i bardzo ucięło nam internet, który przez ostatnie półtore tygodnia, bo akurat 10 dni spędziliśmy w jednym miejscu, działał na poziomie prawie że światłowodu, mimo że to jest internet pociągnięty po sieci LTE.
Kim jesteśmy i skąd pomysł na blog
Okej, jak na pewno będziecie się jeszcze powolutku tutaj zbierać, bo widzę, że mamy dopiero 4 osoby, więc na pewno jeszcze ktoś dołączy, to możemy opowiedzieć troszeczkę o nas i w ogóle po co chcemy zrobić tego live’a, więc Werka, ja już nagadałem, to teraz to coś powiedz. To jestem Weronika, razem z Mateuszem zbudowaliśmy tego kampera, zajęło nam to 16 miesięcy.
Co jeszcze? Miło was widać, miło bardzo. Stresuję się trochę. No i co? Okej, to chyba najważniejsze jest dla was, po co w ogóle... Wiesz, skąd ten pomysł? Z czym? Z vanlife’em. Z vanlife’em? A mi się wydawało, że skąd ten pomysł z... Z live’em? Z live’em, tak, no bo kont z kamperami na Instagramie jest sporo. W ogóle to też cały vanlife zdobywa popularność. Jeszcze raz przypomnę, dajcie znać, czy nas widać też dobrze, bo usłyszeliśmy, że słychać, ale czy się nie zacinamy, czy czegoś nie trzeba poprawić, czy ten stream leci tak jak powinien.
W każdym razie wracając do tematu, główna przyczyna, dla którego robimy tego live’a i dla którego założyliśmy w ogóle bloga „Zbuduj Sam Kampera”. O, dzięki bardzo za informację, że widać i słychać. Super. Dlaczego zaczęliśmy bloga „Zbuduj Sam Kampera”, na którym powolutku będzie się pojawiać, będą się pojawiać informacje o tym, jak zbudować krok po kroku kampera, bo o ile kont vanliferskich jest naprawdę bardzo dużo, nawet więcej niż się spodziewaliśmy, bo ostatnio, jak jesteśmy częściej na Instagramie, to Instagram nam coraz częściej też podrzuca najróżniejsze inne konta, więc kont na Instagramie jest naprawdę bardzo dużo i vanliferów jest bardzo dużo, ale samych konkretnych poradników jest mało.
Tak na dobrą sprawę jest jedna grupa na Facebooku, której nazwy teraz nie pamiętam, bo bardzo dawno nie byłem na Facebooku, jest jedno forum Rafała z Van Clanu, gdzie jest bardzo dużo fajnych informacji i tam jest też fajna społeczność budowniczych, ale nie ma takiego jednego sprawdzonego kursu krok po kroku, a w szczególności czegoś bezpłatnego i to chcemy zrobić, chcemy podzielić się tą wiedzą, którą zdobyliśmy przez ostatnie dwa lata, ponieważ pomysł na naszego kampera powstał już w 2022 roku pod koniec, jak się tylko poznaliśmy z Weroniką. U mnie ten pomysł kółkował trochę wcześniej, bo wcześniej jeździłem najpierw wynajętym kamperem, było to Affinity, bardzo fajny swoją drogą kamper i później jeździłem jeszcze po Europie osobówką, ale jak tylko się poznaliśmy z Weroniką, to od razu chcieliśmy zrobić kampera, po dwóch miesiącach pierwszych, od kiedy się poznaliśmy, pojechaliśmy do Katowic, gdzie znaleźliśmy, w sumie to mój brat, pozdrawiam Janka, znalazł nam tego kampera, potrzebowaliśmy kampera z dwulitrowym silnikiem z racji akcyzy.
Jeśli cokolwiek jest niezrozumiałe, bo na przykład dla mnie to jest oczywiste, że przy przerejestrowaniu kampera jest akcyza, to piszcie na bieżąco na czacie, pytania będziemy też na nie odpowiadać. No w każdym razie przez te, od początku tego czasu, czyli przez już ponad dwa lata, 16 miesięcy budowy i już niecałe pół roku mieszkania na stałe w kamperze, naprawdę się sporo nauczyliśmy. Kampera tak na dobrą sprawę nie zrobiliśmy jednego, a jednego i trzy czwarte, ponieważ kamper, w którym siedzimy był zrobiony już po około roku, a nie 16 miesiącach, ale okazało się, że jest troszeczkę niewygodny i troszeczkę za ciężki i musieliśmy rozebrać wszystko z tego kampera, oprócz siedzeń i oprócz toalety zniknęło, tak, zniknęło z tego kampera kompletnie wszystko, więc de facto zrobiliśmy go w 70% od nowa w zeszłym roku i popełniliśmy przy tej okazji po prostu tonę błędów.
Niektóre do tej pory są w kamperze i uprzykrzają nam życie, na przykład ostatnio nam zaczęło przeciekać okno, ale to do tej pory nie są też jakieś największe problemy. Ten kamper jeździ, nie rozpada się, więc ogółem to nam się udało, ale dało się to zrobić dużo, dużo lepiej. W sensie, żyje nam się naprawdę w porządku w tym kamperze i to jest chyba to, co większość osób myślących o vanlife’ie chce zrobić, ale jeśli bym zobaczył takiego kampera na targach z ceną tam nie wiem 300, 400, 500 tysięcy czy 600 tysięcy tak jak chodzą kampery, no to bym powiedział a no kurczę, to trochę wygląda jak samoróbka, kurczę tu i gdzieś tam jest niedociągnięty.
Pamiętam jak właśnie firma, która mi wypożyczała tego kampera Affinity po tym wypożyczeniu bardzo usilnie chciała go sprzedać i mimo że to była bardzo dobra cena, bo ten kamper w tym momencie kosztuje chyba mniej więcej 550 tysięcy, a ja na początku 2020 roku co prawda za używanego dwuletniego, ale w bardzo dobrym stanie miałem ofertę chyba na 330, więc no 40% mniej niż cena, i to nadal z fakturą, niż cena ofertowa, no to tak na dobrą sprawę i tak się tam czepiałem wszystkiego, że nie ma klimatyzacji, że czegoś tam nie ma, a ten kamper tak naprawdę jak posiedzieliśmy trochę w branży, to się okazało później, że miał praktycznie wszystko.
Tak. I o ile znaleźliśmy bardzo dużo, bardzo fajnych materiałów, jak na przykład materiały Kapitana Przyczepy, czy materiały Rafała z Van Clanu, już dwie marki ma, które bardzo konkretnie i fajnie opowiadały o różnych tematach, to nie znaleźliśmy po prostu kursu, który od A do Z pokazuje, masz zrobić kampera tak i wyjdzie Ci taki kamper, tak? My też nie będziemy w stanie na tym blogu napisać, jak zrobić dowolnego kampera, no bo zrobiliśmy tylko jednego i trzy czwarte i też chcemy nawiązać kontakt z jak największą ilością osób, które te kampery robią. Więc chcemy po prostu nawiązać kontakt z wami.
Nawet jeśli nie robiliście tego kampera, nawet jeśli dopiero chcecie robić tego kampera, no to cóż, byliśmy w tej samej sytuacji dwa lata temu no i tego kampera mamy. To nie jest aż takie trudne, jak się wydaje. To jest na pewno możliwe, choć też jest znacznie trudniejsze niż się wydaje. No i trochę się plączę sam w zeznaniach, ale na pewno jest tego warte. Więc chcemy po prostu zbudować taki poradnik krok po kroku. Mieliśmy do czynienia też z kilkoma książkami, które były albo przepełnione informacjami bez takiej informacji w stylu to jest wedle nas optymalne rozwiązanie, zróbcie tak, albo znowu były bardziej takim katalogiem z obrazkami, jak to ktoś ładnie zrobił kampera, a brakowało takiej spójności z tego punktu przejść do tego.
No i być może to się zmieniło, bo też, żeby nie było od kiedy zaczęliśmy budować kampera, to już uczyliśmy się na własnych błędach, a nie na kolejnych tutorialach, więc może mamy tą bazę wiedzy nieaktualną sprzed dwóch lat. Aczkolwiek, aczkolwiek wydaje mi się, jak szybko przejrzeliśmy teraz internet, że co prawda powstał, widziałem dzisiaj, dostałem w mailu informację o tym, że w ogóle jest kurs, bodajże chyba taki nawet stacjonarny dwudniowy, zrobienia kamperów, więc troszeczkę się to rozwija. Jak jesteśmy na targach kamperowych, tu mamy do porównania głównie targi w Poznaniu, które są raz do roku, to po prostu te targi są z roku na rok coraz większe i coraz ciekawsze kampery, więc ten temat w Polsce się bardzo rozwija.
A na 100% jest to temat, w który jeszcze można nie tylko świetnie zmienić swoje życie, o czym będziemy tu dużo rozmawiać, ale też temat, w którym można odnaleźć się biznesowo i to chcemy kiedyś w przyszłości zrobić, ponieważ ja już dziesiąty rok siedzę przy komputerze i klikam w klawiaturę jako programista.
Werka, Ty się możesz pochwalić? Czym się pochwalić? Czym się pochwalić? No przebranżowieniem chyba. Tak, tak, przebranżowiłam się. Także ja chcę jeszcze klikać te 10 lat w komputer. Tak, ale ja na przykład mam już troszeczkę dość siedzenia przy komputerze cały czas. Werka wcześniej była pielęgniarką i dla niej to jest nowość, cała strefa przed ekranem.
Ja mam powolutku już troszeczkę dość. Nadal mnie to satysfakcjonuje, ale już nie tak jak kiedyś. Za to budowa kampera mnie super satysfakcjonowała i kiedyś w przyszłości, za jakieś 4-5 lat mamy zamiar robić to profesjonalnie. Stąd też też zaczynamy od poradnika, żeby się podzielić tą wiedzą, którą już mamy. I stąd też właśnie ta ochota na dzielenia się tą wiedzą, na społeczność. I dlatego też jednak chcieliśmy od was te maile, żebyśmy zostali w kontakcie i żeby z tego, że my się tu nie nagadamy, to nie tylko tak poleciało w internet. I żeby coś z tego po prostu na przyszłość zostało.
Mówiłem właśnie, że to jest też spora okazja biznesowa, ponieważ jak jeździmy po Europie w tym momencie i przejechaliśmy Niemcy, Francję, Hiszpanię i teraz jesteśmy w Portugalii, no to jakie narodowości mamy najwięcej w okolicy? Nawet jak teraz za okno wyjrzymy? Mamy Niemcy. Głośniej trochę.
Jak Niemcy. Nie pamiętaj. Tak, tak, tak. Troszeczkę głośniej. Niemców. Niemców mamy bardzo dużo. Jest trochę Anglików. We Francji było sporo Francuzów. W Hiszpanii Hiszpanów. Ale tak ogółem są głównie Niemcy i to jest stosunek naprawdę 9 do 1 z innej narodowości. A jeśli chodzi o Polaków, to spotkaliśmy po drodze właśnie Rafała z Van Clanu.
Zupełnie przypadkiem w Hiszpanii. Gdzieś się złapaliśmy na Instagramie i podjechaliśmy, żeby się spotkać. Ale oprócz tego widzieliśmy dosłownie jednych Polaków w kamperze. Tak o Polaków jest dość sporo. Gdzieś tam zwiedzają w popularniejszych miejscach, ale w kamperze tak na dobrą sprawę tych Polaków nie ma. To jest jeszcze u nas dość niepopularny sport.
Nie wiem z jakiego powodu. Chyba przez lata, przynajmniej w moim pokoleniu to się kojarzyło raczej z jakąś obskurną, starą przyczepą i z czymś z czymś powiedzmy niespecjalnie ciekawym, z jakimiś takimi, nie wiem, starymi domkami i tak samo jak jakieś ośrodki takie postkomunistyczne. To chyba wpadało w tą samą kategorię. Już od pewnego czasu nie wpada, no ale samochody ze względu na akcyzę i tak dalej są drogie, więc niestety też nie wszystkich na to stać. A vanlife akurat nie musi być bardzo drogi, bo znamy sporo osób, które zrobiły kampera w okolicach 100 tysięcy.
Co prawda nasz kamper w to kompletnie nie wchodzi, bo myśmy chcieli od samego początku kampera, który jest stuprocentowo kamperem ze wszystkim do mieszkania. Myśmy w poprzedniej zabudowie nawet mieli piekarnik i zmywarkę, więc myśmy znacznie więcej pieniędzy przeznaczyli, ale do tego jeszcze przejdziemy. Okej, dobra, to skąd, skoro mamy ten przedługi wstęp, jeśli gdzieś w międzyczasie dacie znać w ogóle nam co byście chcieli tu usłyszeć albo na przykład czy już budujecie kampera, czy tylko się tym interesujecie, czy już zaczęliście albo macie jakiś plan, cokolwiek takiego jedna z tych rzeczy, jak dacie znać na czacie też będzie dla nas wartościowa informacja, jakie materiały przygotowywać na przyszłość, bo myśleliśmy, żeby kolejne odcinki zrobić takie bardziej tematyczne i na przykład opowiadać o jakiejś konkretnej rzeczy w kamperze, bo na pewno...
System albo to zależy. Ja Cię prawie nie słyszę, musisz mówić głośniej. Oni na pewno nie słyszą. Okej. No o konkretnej rzeczy w kamperze lub konkretnym systemie w kamperze no zależy, myślę, że trochę tutaj mamy do opowiadania, zależy co was interesuje. Tak, no i na przykład bardzo źle nam poszła hydraulika i ostatecznie rozwiązaliśmy ją bardzo fajnie i o tym można, myślę, opowiadać przez jakąś godzinę. Ja teraz już przez 15 minut opowiadam wstęp, więc Werka, miałeś gdzieś telefon w okolicy i miałaś tam pytania, które do nas przesłaliście, więc dajcie znać, znaczy nie dajcie znać, daj Werka mi znać, gdzie, na co mamy odpowiadać.
Na pewno było pytanie o koszt zabudowy, ale do tego przejdziemy chyba jeszcze. Nie? No to czytaj po kolei.
Pytania: vanlife, przestrzeń i ogrzewanie
No to pierwsze pytanie to skąd pomysł na vanlife? Skąd pomysł na vanlife? No to chyba już prawie... Trochę... Chociaż w sumie nie. No to Werka, może Ty odpowiedz ze swojej strony, a potem dodam coś od siebie. No to chyba przyznam się szczerze, że nigdy w mojej głowie nie było takiego pomysłu, dopóki nie poznałam Mateusza. No i Mateusz to tak fajnie przedstawił, że mnie kupił, no i przepadłam. Nie było za dużo czasu na myślenie, bo no tak jak Mateusz wspomniał, dwa miesiące później już tego kampera mieliśmy, znaczy busa, ale no... Mateusz tak pięknie to opowiedział, że człowiek samą opowieścią się zakochał i widziałam, a tak pomyślałam, że w sumie to jeśli nie teraz, to kiedy?
No i nie żałuję. To była fajna decyzja. To jest fajna decyzja. No dawaj, teraz ten. Zbaw pomysł. U mnie pomysł na vanlife wziął się chyba z tego, że już wcześniej mieszkałem w dużym domu, który gdzieś w rodzinie został po dziadku przez pewien czas sam na prawie 300 metrach kwadratowych, potem miałem własne mieszkanie w centrum, więc odhaczyłem takie powiedzmy standardowe miejsca, co można zrobić z sobą w życiu po studiach i już pracując i zawsze brakowało mi czegoś, zawsze brakowało mi tak na dobrą sprawę wolności, szczerze powiedziawszy, ja póki nie zacząłem vanlife'u, nie byłem nawet ćwiartką podróżnika, ponieważ jeden, jedyny lot, jaki odbyłem w życiu, to był lot, gdzie mnie z pracy, gdzie miałem kontrakt, wysłali na delegację i po prostu musiałem tam polecieć.
Siłą wsadzili w samolot, było to bardzo daleko, byłem Monachium, także też swoją drogą taka bardzo turystyczna i ciepła lokalizacja, w zimie jeszcze, także no podróżnikiem nie byłem kompletnie, ale zawsze bardzo ceniłem sobie wolność, niezależność, od rodziny wyprowadziłem się, jak miałem 19 lat, zacząłem wcześniej sprzedawać perfumy, potem sprzedawałem nieruchomości, potem stwierdziłem, że trochę mi dość jest latania za klientami i chciałbym po, chciałbym troszeczkę wykorzystać swoją wiedzę, a programowałem hobbystycznie od podstawówki, stąd też się, stąd też przeszedłem potem na, na, na bycie zawodowym programistą i zawsze po prostu bardzo ceniłem sobie taką wolność i niezależność i do podróży jakoś nigdy się nie, nie przekonałem, bo zawsze twierdziłem, kurczę, hotele drogie, no to trzeba mieć pieniądze, trzeba najpierw zarobić, ponieważ niespecjalnie kręciłem mnie podróżowanie dla samego podróżowania, chciałem też mieć, jakoś tak, nie, nie, nie, nie mogłem sobie zazębić tego, że można gdzieś pojechać, żeby mieć gorsze warunki niż w domu, to po co te wakacje, tak, wiem, że dla większości osób takie tłumaczenie nie trafia i podróże są fajne, ja się też do tego przekonałem, ale ja musiałem się do tego, do tego naprawdę przekonać i zawsze ta, ta wolność wygrywała, no jednak kamper tą wolność daje ogromną.
Ja sobie na, na samym początku trafiłem na, przełączymy sobie tutaj na ekran, o, teraz powinniście widzieć nam, na nasz ekran, to nie jest żadna promocja ani współpraca, to jest firma, która robi naprawdę mega ciekawe kampery, no oczywiście są one w cenie standardowych kamperów, czyli ponad pół miliona, w każdym razie oni wtedy, jak ja w 2020 roku wynająłem kampera, mieli dokładnie jeden model, wtedy się nazywało to po prostu Affinity, teraz to jest Affinity One i to był bardzo fajny, przestronny model, model samochodu, bardzo wysoki, swoją drogą też na Peugeocie Boxerze, na takim samym samochodzie, jakim w tym momencie siedzimy i co jest najlepsze, to ja szukałem przyczepy i poszedłem do dilera w Warszawie, który miał przyczepy, okazało się, że mój samochód ma DMC, czyli dopuszczalną masę całkowitą, ciągniętej przyczepy, 1950 kilo, a przyczepy, które mi się podobały, miały 2000, więc 50 kilo brakowało i musiałbym zmieniać samochód, który miałem całkiem nowy i sprawny, więc nie chciałem tego robić, no i gość mi powiedział, wie Pan, co Pan szuka przyczepy, ja wiem, ale pokażę Panu i pokazał ten samochód.
Panu się spodoba, bo to nie jest prawdziwy kamper, taki duży, nabudowany, to jest właśnie kamper van, czyli bez tej zabudowy, czyli zmieszczony w puszce tego samochodu dostawczego. No i szczerze powiedziawszy, wtedy zupełnie się zakochałem w takich samochodach. Możecie sobie przewinąć na sam dół profilu, bo profil zaczyna się, co prawda niestety jeszcze bez Weroniki, ale profil zaczyna się od właśnie mojej podróży przez miesiąc wynajętym właśnie tym vanem w zimie, a następnie własny rodzony brat mi próbował wybić ten pomysł z głowy i powiedział, że przecież kampery są takie drogie, musisz sobie popróbować po prostu zwykłej podróży, tak?
Wsiądź w samochód, pojeźdź do hotelu i tak też zrobiłem. Miałem akurat delegację z firmy do Portugalii na tydzień takiej firmowej imprezy i w ten sposób właśnie tutaj punkcikami można zobaczyć, pojechałem tam zwykłą osobówką, zajęło to dwa miesiące i przez bezwzględnie każdy dzień też pracowałem no i to miało mnie przekonać, żeby nie kupować kampera, przynajmniej wtedy to nie tylko brat miał taki taki pomysł, ale ale i kilka innych osób i kompletnie mnie przekonało w odwrotnym kierunku. Stwierdziłem, że w porównaniu do kampera, którego, w którym byłem przez miesiąc, tutaj dwa, jeżdżenie samochodem czy latanie samolotem byłoby dokładnie takie same, a może wręcz jeszcze mniej poręczne, no jest niesamowicie upierdliwe pracując, ponieważ doba hotelowa w hotelach...
I... Chyba nam się kamera zwiesiła właśnie, widzę, że technicznych problemów jest... Jest więcej niż było. Miejmy nadzieję, że to się za chwilę... Wystarczyło odpiąć kabel i przypiąć kabel. Miejmy nadzieję, że działa. Dajcie znać, czy przerwało i czy się poprawiło. W każdym razie... W każdym razie upierdliwe było niesamowicie. Wychodzenie z hotelu w środku dnia roboczego, szukanie jakiegoś miejsca, pakowanie się i rozpakowywanie, bo w każdym... W każdym miejscu trzeba było te podstawowe rzeczy rozłożyć, a nawet ze sobą kuchenkę wziąłem, żeby można było podczas pracy coś sobie zrobić, a nie w kółko jeździć i szukać knajp.
No to jest fajne, jak się nie pracuje i jak się tego nie planuje robić właśnie przez całe życie, a kamper to umożliwia, żeby wszystko mieć ze sobą. Tu jest stanowisko pracy, tu obok jest złożone werki stanowisko pracy. W każdym momencie po prostu wystarczy te fotele odwrócić, możemy jechać.
No dobra. Trzeba jeszcze czasami pozbierać rzeczy, czy nie wiem, przypiąć. Zdarzyło nam się wywrócić airfryera, który sobie stoi na kuchni, bo go zapomnieliśmy przypiąć. No ale to są pierdoły w porównaniu właśnie z hotelem. Więc stąd ten pomysł na vanlife, a zaraziłem nim werkę. Z tą małą różnicą, że nie od razu mieliśmy ochotę sprzedać mieszkania, prawda?
Tak. To prawda. Tak, tak, tak. Ostro w to... Zanawialiśmy się długo. Tak ostro w to nie poszliśmy od razu od pierwszego dnia, no i się okazało, że pomysł, który mieliśmy, żeby w trzy miesiące zrobić kampera, bo trzy miesiące, czyli całą wiosnę 2023 roku dawno temu, mieliśmy zaplanowaną.
Oboje się... Oboje nie pracowaliśmy wtedy, zwolniliśmy się z pracy, mieliśmy tylko fokus na zrobienie kampera. Stawało nam się to totalnie realne. Od razu wam powiemy, to nie jest realne. Dla... W dwa miesiące kampery robią profesjonalne firmy, które się znają na rzeczy. Przeciętny czas budowy kampera, nawet jak się ma dużo czasu, spędza każdy weekend i każde popołudnie samodzielnie, bez wiedzy, ze zdobyciem tej wiedzy, to jest około roku. I to się potwierdza u większości osób, które budują tego kampera, więc to jest kupa czasu, ale to jest niesamowicie satysfakcjonująca kupa czasu. No w każdym razie, jak już się zaczął robić czwarty miesiąc, ja musiałem na prędce znaleźć nowy kontrakt, żeby pracować, już prawie nie mieliśmy pieniędzy, a jeszcze kamper nie był skończony i już byliśmy na tyle zdecydowani, że na 100% z nim zamieszkamy, bo i tak nam się podobał, że stwierdziliśmy, że sprzedamy mieszkanie i to nie jest akurat, jak ktoś komentował pod naszym postem, działalność pod publikę, to jest...
Znaczy trochę też sytuacja rynkowa nam wspomogła w tej decyzji, bo wtedy nagle był skok cen mieszkań. A tak, okazało się, że mieszkanie możemy sprzedać drożej, niż kupiliśmy zdecydowanie, więc to nie była sytuacja z przymusu. Dalibyśmy radę jakoś to przetrwać, ale stwierdziliśmy, że nie ma po co, że nie będziemy chcieli tam wracać. Wynajmować też nie będziemy chcieli, bo tam było mnóstwo naszych rzeczy, a w szczególności moich z całego życia, dorobek, więc to wszystko trzeba było popakować w pudełka, wywieźć do rodziny i mieszkanie znalazło nowego właściciela, więc... No, pomysł na vanlife wyglądał tak, sytuacja z mieszkaniem wyszła gdzieś pośrodku, ale tak na dobrą sprawę jesteśmy zadowoleni, ponieważ tu mogę płynnie przejść chyba do innego pytania a propos tego, czy nie brakuje nam troszeczkę przestrzeni, nie?
Tak, tak było takie pytanie. Było takie pytanie, czy nie chcemy na chwilę się przenieść do hotelu, czy nie brakuje nam przestrzeni? Co, brakuje? Nie. Znaczy, już chodzą nam po głowie, że fajnie byłoby mieć większy kamper. Już tutaj Mateusz kombinuje, jak to wcisnąć, nie wiem, pralkę, zmywarkę, piekarnik, wszystko. Zmywarkę już mieliśmy, to wiemy, że dałoby się. W poprzedniej zabudowie by się zmieściła i pralka, tylko problem jest z wagą. Po prostu kolejnego kampera byśmy robili dla siebie, dla siebie, raczej na kategorię C zrobilibyśmy sobie prawo jazdy wcześniej, jak chyba każdego, po prostu sama konieczność robienia czegoś dodatkowego, czyli dodatkowych prawo jazdy, dodatkowej kategorii, jest przerażająca i po prostu strasznie zniechęca, a uważamy, że to jest bardzo fajnie.
Tak na dobrą sprawę, większość kamperów, no dobra, może nie wiem, czy większość, ale to nie jest coś niespotykanego, żeby był ogromny kamper na kategorię C na zagranicznych kempingach, swobodnie połowa ich jest, jest duża, tak, i to daje o niebo większe możliwości, jeśli chodzi o mieszkanie na stałe, co nie zmienia faktu, że w dużym dostawczaku, w tym L4, H3, który mamy, da się spokojnie zmieścić te wszystkie podstawowe rzeczy i co prawda wagowo piekarnik ze zmywarką, gdzie jest słupek zabudowy, zobaczcie na YouTube, jak to wyglądało, mamy filmik przed zmianą zabudowy, ten słupek ważył prawie 100 kilo, no zamieniliśmy ten słupek na dwa pieski, które z karmą też ważą, może nie całe 100 kilo, ale coś bliżej 100 kilo, niż 50, no to niestety, to niestety ważyło, no i tak na dobrą sprawę, na takiej przestrzeni się swobodnie da mieszkać, a ja bardziej kombinuję, bo mi do tej pory chyba bardziej się podoba budowanie i to tworzenie, niż samo jeżdżenie, w sensie w jeżdżeniu mi się podoba to, że mogę być gdzie chcę, w jeżdżeniu mi się podoba to, że, o to jest moja ulubiona rzecz, jedziemy na zakupy i obiad gotujemy pod sklepem, tam gdzie jestem głodny, a nie trzeba wjeść do domu i rozpakować jeszcze zakupy, no bo domem się podjeżdża pod sklep, w ogóle zakupy to jest moja ulubiona część podróży, bo mogę sobie zobaczyć, jakie fajne produkty mają w innych krajach, a cała reszta podróżowań, no ja do tej pory jestem bardzo niedzielnym podróżnikiem, to Werka zazwyczaj odpowiada za planowanie tras różnych takich typowo podróżniczych, ja to bardziej patrzę, gdzie tu się nam wygodnie będzie przespać, bo to też jest przygoda każdego dnia, o ile się nie stoi tak jak teraz, przez 10 dni na kempingu, ale po to też pojechaliśmy na drugi koniec Europy, żeby posiedzieć trochę w słoneczku, na tym kempingu nawet jest kryty basen, co prawda bez ogrzewanej wody, no ale nadal jest znacznie cieplejszy od morza czy oceanu, może to nie była totalnie rzecz, gdzie się dało tam wskoczyć i super było, Werka prawie zamarzła, ja popływałem trochę, może to nie było najprzyjemniejsze, ale taki basen był, no w Polsce z tego co ostatnio rozmawialiśmy, było minus 15 ostatni, to o basenie nie było mowy, tu jest, więc o ile się nie stoi kilkanaście dni na kempingu, to jest przygoda każdego dnia właśnie znaleźć jakieś fajne, bądź mniej fajne, bądź po prostu wygodne i bezpieczne miejsce do spania, no i wracając do tematu, to brakuje Ci hoteli?
Nie. Nie, okej, mi kompletnie w ogóle też nie, jedyne czego nam zabrakło, co jest dość, mi zabrakło, w R-ce chyba w ogóle nie, to mi brakuje bąbelków, w sensie jacuzzi z bąbelkami, o ile w Polsce znaleźliśmy, aż sprawdzimy, kilka miejsc, o właśnie, albo, może ja pokażę, ekran też troszeczkę, kamera, [fragment niezrozumiały], screen, o powinniśmy tu mieć, tak, to tak, byliśmy w tym miejscu na naszą rocznicę i zobaczcie, takie jacuzzi razem z sauną, ten teren jest ogrodzony i można go wynająć na wyłączność i dosłownie 20 metrów dalej mieliśmy kampera, tuż za tym, tuż za tym miejscem, więc naprawdę bardzo fajne miejsce, nagraliśmy o tym filmik.
I go nie opublikowaliśmy. W listopadzie, tak, do tej pory go nie obrobiliśmy, więc jak macie ochotę trochę więcej do nas pisać, jesteście ciekawi, bo w ogóle w listopadzie jeździliśmy po kempingach w Polsce i nagraliśmy z każdego kempingu, na którym byliśmy filmik, jak to wygląda w Polsce po sezonie, bo te kempingi nadal są ciekawe, a w szczególności są naprawdę bardzo puste i co prawda nie są najtańsze, bo szczerze powiedziawszy, ten kemping w Portugalii, na którym jesteśmy i dużo kempingów tutaj, bo konkurencja jest większa, są tańsze niż te kempingi w Polsce, w szczególności po sezonie, ale pamiętajcie, oni tutaj nie muszą grzać nawet sanitariatu, tak, tu to wszystko jest otwarte, bo jest 15 stopni, więc prawdopodobnie to dlatego, no i konkurencja tu kempingów jest dużo, w samej Portugalii nie aż tyle, ale w Hiszpanii i Francji jest cała masa, no i to jest zupełnie inna sprawa, w każdym razie czegoś takiego w ogóle nie znaleźliśmy, Kamper Park Chorzów, w Parku w Chorzowie, właśnie w samym parku, tam gdzie jest to piękne planetarium, jest Kamper Park i tam za tymi krzakami, o tu, tu, tu, tu, tu, jest strefa relaksu, ciekawe czy mają zdjęcia, o mają zdjęcia, proszę bardzo, i co prawda, z tego nie korzystaliśmy i było całe przykryte śniegiem, ale woda była ciepła w jacuzzi, w listopadzie, gdzie było na dworze, nie wiem, minus pięć, tak, no chyba spokojnie, więc w Polsce takie miejsca dało się znaleźć, gdzie Kamperem można było zaznać, zaznać takiej prywatnej przyjemności, bo ja nie mówię o, nie mówię w tym momencie o żadnych miejscach typu wielkie resorty, czy, jak to się nazywa, czy termy, w Polsce też byliśmy w termach, było super i tutaj też się takie rzeczy znajdzie, a ja mówię o czymś takim, gdzie można sobie prywatne wynająć miejsce, w Polsce znaleźliśmy kilka takich miejsc, byliśmy w dwóch, a tutaj, mimo że szukałem, to wyłącznie domki mają na wyłączność takie udogodnienia i to jest coś, co, to jest coś, co, co rzeczywiście jest dla mnie dziwne, i co rzeczywiście mi tego brakuje, bo jednak ja jestem trochę wygodnicki pod tym względem, że już powiedzmy w karierze zawodowej gdzieś osiągnąłem w miarę sporo, w pracy też jako programista, no to każdy z was wie, że to jest praca, która raczej dobrze płaci i po prostu po tym wysiedzeniu na dupie ośmiu, czy czasem więcej, jak trzeba, godzin, mam po prostu ochotę się czasem nie tylko przejść z psami, ale wskoczyć właśnie do bąbelków i to jest moja, to jest moja ulubiona, mój ulubiony pomysł na relaks i tego po prostu tutaj nie ma.
To jest jedyna rzecz, która mi brakuje i w kamperze tego nie zrobimy, nawet jakbyśmy mieli kampera z tira, ponieważ ta woda by się zaraz wylała przecież, to jest kompletnie, to kompletnie nie ma opcji, ale żeby nie było, widzieliśmy jakieś zdjęcia kampera z wanną, więc to też nie jest taki kompletnie niemożliwym, ale w jacuzzi tą wodę trzeba wozić, bo to jest bez sensu wylewać metr sześcienny wody za każdym razem, a woda z kranu się nalewa długo, 100 litrów zbiornika nam się nalewa około 10 minut. Kiedyś przed domem miałem basen, w którym było 16 metrów sześciennych wody i tam się woda nalewała ponad 24 godziny, około 30 godzin, więc to też nie jest takie hop-siup, że zrobię sobie kampera na tirze, a też takie są i sobie wsadzę bąbelki, dobra, może już troszeczkę chyba fruniemy w strefę marzeń, ale widzę, że jest pytanie na bieżąco, to przy okazji odpowiem, czy nie było nam zimno śpiąc w kamperze w Polsce w vanie.
Nie, nie tego się, w kamperze nie ma opcji, żeby było zimno, chyba, że nie masz ogrzewania. To jest jedyna opcja, żeby w kamperze było zimno. To powiemy wam lepiej. A właśnie, no co zrobiliśmy, zanim zdecydowaliśmy się na kupno kampera? Gdzie Cię zabrałem? To było w listopadzie.
To było w listopadzie. To był na długi weekend w listopadzie. To było na długi weekend w listopadzie. Wsiedliśmy, wsiedliśmy na długi weekend w listopadzie, wsiedliśmy w zwykłego sedana, to tak już ktoś zwraca uwagę, to jest liftback, to jest to tam Opel Insignia, więc to nie jest sedan, żeby tutaj ktoś znowu się nie czepił, że źle mówię, ale wsiedliśmy w zwykłego sedana, gdzie oczywiście nie było ogrzewania postojowego, więc było w środku tak samo zimno, jak na zewnątrz.
I pojechaliśmy na tur po Polsce. Tak, byliśmy nad morzem, w górach, przez chyba 6 dni zwiedziliśmy pół Polski, spaliśmy po prostu w samochodzie na materacu kupionym na AliExpress za 200 zł, za 300 zł kupiliśmy bardzo dobry śpiwór, no i w środku było około 4 stopni i bez problemu się dało, ale było zimno. Było zimno, bez czapki by się nie dało spać, trzeba było po nos być w tym, no dokładnie tak samo, jakby się spało w namiocie, z tą różnicą, że nie trzeba się izolować od ziemi, bo samochód na gumowych kołach zawsze to robi za was, tak?
I to samo robi kamper, aczkolwiek w kamperze, no oczywiście w mniej więcej, nawet w izolowanym kamperze, w mniej więcej, nie wiem, 6 godzin będzie taka sama temperatura jak na zewnątrz w zimie, więc tu po prostu nie ma opcji. To musi być ogrzewanie, koniecznie musi być ogrzewanie i ogrzewanie jest jedną z najtańszych rzeczy w kamperze, jakie można zamontować, jeśli się pójdzie w budżetowe ogrzewanie, bo to chińskie webasto jest dostępne na dosłownie 300 zł. Osobiście akurat bym się bał, bardzo, bo to jest webasto, to jest urządzenie, które spala diesla z waszego zbiornika generując ciepłe powietrze, tak?
I to jest normalnie piec z komorą spalania, który masz wewnątrz w samochodzie, w którym śpisz i najczęściej jest pod łóżkiem, bo tam jest najwięcej miejsca. Ja bym się panicznie bał, ale są najróżniejsze firmy, łącznie z firmą webasto, skąd się wzięło potoczne słowo, ogrzewania postojowego po polsku, tak? To jest nazwa firmy, która produkuje, które kosztują w okolicach dwóch do trzech tysięcy, no i już są naprawdę takie kuloodporne.
Są też znacznie droższe systemy, które mamy. Najbardziej popularny w kamperach to niemiecka truma i to jest system do ogrzewania wody razem z ciepłym powietrzem. Ale jeśli chodzi o samo ogrzewanie kampera, to w kamperze jest niecałe 7 metrów, w tych najdłuższych, kwadratowych. Do góry też jest mniej niż w mieszkaniach, bo jest maksymalnie 2,20, a w większości kamperach, które nie są tak wysokie, jak nasz, jest 2 metry, nawet niecałe, 1,90, więc nam się da swobodnie stanąć, ale nie można wystawić sobie ręki, na przykład trudno się suszyć, suszarką u nas można, bo jest wyższy, dlatego polecamy, jeśli chodzi o przestrzeń, tą największą wersję samochodów dostawczych, ale to też ma duży minus, o tym będziemy pisać długo na naszym blogu, to ma taki minus, że wyższe i dłuższe kampery mają więcej metalowej budy i są znacznie cięższe, więc się trudniej zmieścić w tych 3,5 tony, ale o tym też więcej później, no i to ogrzewanie, jeśli to ogrzewanie, na przykład, wydaje mi się, że przeciętny grzejnik, który montujemy w pokoju, tu nie jestem pewien, bo z budownictwem mało wspólnego, ale ma mniej niż 1 kW mocy grzewczej, wydaje mi się, że zwykły grzejnik na wodę ma około 0,5 czy 0,7 kW mocy grzewczej, a najmniejsze ogrzewanie, które da się zamontować w kamperze, najmniejsze, ma 2 kW i to jest na taką samą powierzchnię, jak powiedzmy mały pokój, tak, więc mamy przynajmniej dwukrotnie większy grzejnik na podobną ilość powierzchni, jak w małym pokoju w domu, a doskonale wiecie, że nawet w zimie odkręcony grzejnik na maksa jest to wam w stanie dać 30 stopni w domu, no i okej, domy są zaizolowane styropianem, dziesiątką na przykład, tak, ale większość kamperów też jest, no i co jest bardzo ważne, nawet jak go nie zaizolujecie, nie pokryjecie izolacją u waszego kampera, a są takie specjalne pianki i taka rozsądna grubość to jest 3 centymetry, czyli kilkukrotnie mniej niż w domu, to tak czy inaczej, nawet na gołej blasze ten kamper będzie wam na tym ogrzewaniu był w stanie w minus 10 na dworze zrobić 25 stopni w środku.
Dokładnie na tej samej zasadzie, jak ogrzewanie normalnie z silnika, z silnika grzeje, grzeje samochód i doskonale wiecie, że na maksa otworzone ogrzewanie z silnika jest wam w stanie zrobić ukrop, mimo że na zewnątrz jest zimno i jest tego minus, ponieważ kamper to samochód, to nie jest dom, tu nie wszystko jest szczelne i my na przykład bardzo dużo i długo, mogę poszukać gdzieś na boku jakichś zdjęć, bardzo dużo i długo szukaliśmy, zresztą było na Instagramie zdjęcie, jak wystawiałem głowę przez taką dziurkę, ona była, cały kamper dookoła był pokryty izolacją, taką czarną, prawda?
No i kurczę, będzie trudno znaleźć takie zdjęcia z izolacji wydaje mi się, nie chcę teraz na ekranie pokazywać, bo to nasze, mamy to na zdjęciach Google, więc jest mnóstwo też prywatnych naszych jakichś zdjęć, ale gdzieś w międzyczasie może gdzieś coś znajdę, w każdym razie my się bardzo staraliśmy, żeby ten kamper był niesamowicie dokładnie zaizolowany, żeby każdy skrawek, o, mam zdjęcie, gdzie Weronika izoluje kampera, więc proszę bardzo tutaj na ekran, nasz kamper był zaizolowany, zobaczcie nawet z tymi żebrami, bo samochód w środku ma takie żebra, tak? To są, cienka blacha jest położona na grubszej blasze, żeby można było na przykład wejść na dach i chodzić po nim, no i ogółem, żeby zapewnić sztywność i tego się nie powinno przykrywać tą izolacją, tak jak my mamy, ponieważ ta izolacja na zgięciach się gorzej trzyma, ta izolacja jest tam niepotrzebna, bo w kamperze i tak bokami ucieknie, do powietrza trochę, w kamperze jest mnóstwo mostków termicznych i się nie da ich w stu procentach pokryć, zobaczcie co mamy za sobą, co z tego, że tutaj jest taka harmonijka aluminiowo-metalowa, jak tu jest zwykła szyba samochodowa, tu jak się siedzi w porównaniu do tyłu kampera jest trzy stopnie, cztery stopnie chłodniej od samego tego, że jest szyba i tego się nie da zrobić, co z tą szybą zrobicie?
Przecież jej nie wyrzucicie, tak? I drzwi jeszcze. Pomimo, że zasłonimy. Drzwi, które są w kamperze, nie wiem, czy tutaj będzie widać, o, tu są takie ogromne, ogromne drzwi, tak? Te drzwi mają ponad metr szerokości, mają wszędzie dookoła uszczelkę. Ta uszczelka niestety powoduje, że tam trochę powietrza wlatuje, w szczególności, jak działa wentylator i to powietrze w kamperze chodzi. Czasami jeszcze chcemy sobie włączyć ogrzewanie i wentylator na górze, żeby świeże powietrze wpadało, więc jest różnica ciśnień pomiędzy kamperem, a zewnątrz i to powietrze się po prostu zasysa. Poza tym, o czym kompletnie nie wiedzieliśmy, w samochodach dostawczych akumulator jest bardzo często montowany w najpopularniejszych trojaczkach, już teraz czworaczkach, czyli Ducato, Boxer, Jumper i od niedawna, z tego co wiem, Opel, Movano, to jest ten sam samochód i to jest najpopularniejszy samochód, w dużym skrócie, jako baza do kampera, bo jest najbardziej kwadratowy i najszerszy.
Akurat jeśli chodzi o szerokość, to ta różnica nie jest gigantyczna, ale te 10 cm robi różnicę w porównaniu do innych. Mówię tu o Crafterze, bądź Transitie, bądź Sprinterze, jeszcze MAN-ie TGE, one wszystkie są węższe, ale 10 cm różnicy w szerokości robi różnicę, a poza tym one wszystkie inne, oprócz czworaczków, się zwężają bardzo do góry, a Ducato, za 100%, jak podjedzie do was kurier, to możecie zobaczyć, bo to też jest bardzo popularny samochód w Polsce dostawczy, jest w miarę kwadratowy i to jest plus ogromny przy robieniu zabudowy i te samochody mają tutaj pod nogami kierowcy, w okolicy pedałów pod kierownicą, mają akumulator, taki normalny, wielki akumulator, który jest zamontowany w środku, w skrzynce i ta skrzynka jest plastikowa i jeszcze ma dziury i z tej skrzynki po prostu leci tona zimnego powietrza i tego też niespecjalnie jest, jak zaizolować, można tam coś lepić od spodu, my tego nie zrobiliśmy, bo w ogóle na to nie wpadliśmy, że tam pod tą podłogą, która jest standardowo na wyposażeniu, jest jeszcze akumulator, są jeszcze jakieś dziury i stąd ciągnie zimno, czyli tak, jesteśmy w stanie zrobić sobie i 30 stopni na luzie, jak było minus 10 na dworze, na swobodnie nawet, chyba kiedyś próbowaliśmy, tak, bo my akurat kupiliśmy ogrzewanie, które ma 6 kW, więc ono bardzo często chodzi na bardzo niskim poziomie, przez co czasami podśmierduje, takim niedopalonym, tak jak z silnikiem, jak się jeździ za wolno, to się sadza zbiera, tak, więc trzeba czasami to ogrzewanie włączyć na bardzo dużą moc i próbowaliśmy zrobić 30 stopni i co prawda chyba darowaliśmy sobie przy 28, ale było minus 10 na dworze i to swobodnie było do zrobienia.
Jedyny minus, do którego trzeba się przyzwyczaić w stosunku do domu, to to, że jak, że jak jesteście w łóżku, to ta temperatura jest cieplutko od materaca, cieplutko od kołderki, cieplutko od powietrza i jednak metr niżej, powiedzmy, jest podłoga, po której właśnie sobie ganiają wiatry od drzwi, czy od właśnie tej części szoferki, której właśnie trochę nie sposób zaizolować, to to nie jest oczywiście tak, jak stajecie na lód, ale to jest na samym początku dyskomfort, bo w domu jesteście przyzwyczajeni, że ta temperatura jest identyczna, że podłoga nawet jest ciepła, jak macie ogrzewanie podłogowe, tak, więc może nawet przy podłodze jest cieplej.
W kamperze przy podłodze jest zimniej, co byście nie zrobili, bo nie da rady zaizolować drzwi i szoferki, ale to jest jedyny minus i tej różnicy temperatur, sprawdzaliśmy to termometrem, jest około 4 stopni w zimie, tak, więc jeśli na zewnątrz mamy około minus 10, w środku mamy około 24, tak ustawiamy sobie grzanie, to jest bardzo ciepło, ale czujnik mamy pod dachem, przy łóżku jest już 22 stopnie i około 18 na samej podłodze, więc pomiędzy dachem, a podłogą jest różnica około 5-6 stopni nawet w zimie, ale tak na dobrą sprawę zazwyczaj się siedzi, żyje, śpi na poziomie, tam gdzie jest w miarę równa ta temperatura.
Zresztą, kurczę, w niektórych domach, gdzie też jest izolacja źle położona, też potrafi być zimny jakiś element, zimno przy oknie czy zimno przy podłodze, tu niestety nie jesteśmy w stanie tego aż tak dobrze zaizolować, ale się da zrobić naprawdę dużo. O tym też będziemy pisać, bo według nas jest tak na dobrą sprawę jeden sprawdzony materiał do izolacji, w sumie dwa, nie macie co rozpisywać nawet o innych, jest to pianka, pianka, jej ona jest potylowa, nie, pianka kauczukowa i styrodur… Nie, to nie jest styrodur, to płyta PIR, wyleciała mi nazwa nazwa, zobaczycie na blogu, Termano się firma nazywa, jedna, która, co robi taki, płyta PIR, o, więc to są dwie rzeczy, których można izolować, kampery, one są niesamowicie lekkie, ciepłe i w ogóle, kosztują trochę pieniędzy, ale tak jak mówię, na izolacji, w naszej opinii, w ogóle można zaoszczędzić i prawie jej nie robić, bo i tak nie dacie rady wytrzymać bez ogrzewania, i tak to ogrzewanie będzie musiało chodzić, tak, izolacja jest po to, żeby ogrzewanie nie musiało chodzić non stop, izolacja też się przydaje w lecie, bo w kamperze się zdecydowanie robi mniej, wolniej gorąco w promieni słonecznych niż w normalnym samochodzie, a doskonale wiecie, że to jest, to jest, to jest, to jest pułapka dla promieni słonecznych i się niesamowicie szybko samochody nagrzewają, tu jest znacznie lepiej, jak jest zaizolowany, choćby po to warto go zaizolować, kamper, to można go nawet nie izolować, ważne, żeby zbiornik wsadzić do środka, żeby on nie zamarsł na zewnątrz, o tym też jest godzina rozmawiania, więc może zejdziemy, mamy jeszcze inne pytania do odpowiedzenia, i jeśli się to zrobi, to na dobrą sprawę na samym ogrzewaniu postojowym można swobodnie jechać.
Poza tym, ogrzewanie postojowe, które jest do zamontowania w okolicy silnika w zwykłym samochodzie, i tam już mniej bym się trochę bał zamontować takie ogrzewanie, ogrzewanie chińskie, ponieważ jest jednak w komorze silnikowej, a nie pod łóżkiem. Możecie sobie zamontować, za kilkaset złotych kupić, sprawdzić, pojechać właśnie na taki Seddon Live, jak my robiliśmy naszą Insignia, kupując sobie za 200 złotych materap, za 500 złotych ogrzewanie, za poniżej 1000 macie samochód kempingowy z osobówki, i sprawdzić, czy to w ogóle jest dla was, czy dacie ratę, niekoniecznie w ujemne temperatury, ale jak jest 5 do 15 stopni, to swobodnie można tak jeździć.
Sprawdziliśmy, i to jest bez problemu. Umyć się można na kempingu, umyć się można na basenie, na siłowni, a nawet na miejscach obsługi podróżnych, czyli mopach, przy autostradach i drogach ekspresowych, one nie zawsze, ale jak się poszuka na Google i na aplikacjach typu Park4Night do szukania miejscówek właśnie na noc, to na 100% znajdziecie jak i z czystą toaletą, i z prysznicem, też darmowym, w niektórych przypadkach. Pies się koniecznie chciał pokazać, ten pies nie da rady, bez atencji. Jeździmy z dwoma takimi psami, ale drugi woli spać, niż być atencjuszką.
To jest Coco, poznajcie? Coco jak dźwięk, który wydaje kura, nie ma nic wspólnego z Coco Chanel, bo ludzie się mylą, to trzeba doprecyzować. Okej, to następne pytanie, Werka, bo już mamy prawie godzinę, nie wiem też, ile nasi oglądający mają czasu na nas. Które wybierasz? Nie wiem, które wybieram, czy daj następne po prostu.
Pytania: koszty i internet
Ile wyniosła was budowa kampera? O, to jest pytanie, na które mamy zaskakującą odpowiedź, bo nas budowa kampera wyniosła niesamowicie dużo pieniędzy, tak na dobrą sprawę. Możemy wam to pokazać, tak na dobrą sprawę, mamy tutaj takie zestawienie i nas budowa kampera wyniosła naprawdę fortunę. To jest 346 tysięcy z groszami, ale tu jest kilka dużych, dużych, ale po pierwsze chcemy to robić na, chcemy to robić w przyszłości zawodowo, więc kupiliśmy dość dużo drogich i takich półprofesjonalnych narzędzi warsztatowych. Poza tym wynajmowaliśmy też warsztat przez jakiś czas, bo chcieliśmy sprawdzić, jaka to jest różnica i troszeczkę przyspieszyć.
I tak na dobrą sprawę różnica jest kolosalna, jak macie kogokolwiek znajomego i chcecie robić chociażby ze stodołu, żeby mieć dach nad głową i to nie może być namiot, bo namioty się rozlatują, takie w okolicach tysiąca złotych mieliśmy taki wielki namiot. Komunijny. Tak, tak, taki co się na przykład na właśnie na imprezy, na wogródku rozstawia. To się nie sprawdza bardzo i te wszystkie koszty tu są.
Tu są też koszty utrzymania później kampera. Zobaczcie, że tu jest OC z AC. No niestety kamper, który ma wartość około 300 tysięcy, no to te AC też będzie bardzo wysokie i to wszystko te koszty przez trzy lata są, więc tak naprawdę nie jestem w stanie tego odfiltrować, bo się nie przygotowaliśmy do tego. Zrobimy z tej tabelki, którą tu mamy takie podsumowanie na 100% na bloga. Tak naprawdę w samym kamperze, w samym samochodzie jest około 250 tysięcy złotych i tu jest dużo rzeczy, z których można zrezygnować, chcąc kampera zrobić albo budżetowo, albo nie chcąc w nim mieszkać.
My od zawsze chcieliśmy mieszkać w kamperze, nawet jak nie chcieliśmy sprzedać mieszkania, to chcieliśmy większość roku spędzać do mieszkania, tylko wracać w sytuacjach awaryjnych, bądź na święta. Więc zainwestowaliśmy w dość drogi system elektryczny, jakim jest ECOFLOW Power Hub. Jestem za granicą, więc niestety chyba nie zobaczymy polskich cen, aczkolwiek sam ten system elektryczny to jest cena samej przetwornicy, bez ekranu i w ogóle sam ten system elektryczny to jest prawie 50 tysięcy złotych. To jest znowu temat godzinnej dyskusji, czy warto akurat ten. W bardzo dużym skrócie możemy powiedzieć, że prądowo sprawdza się rewelacyjnie.
My w kamperze mamy taki zestaw, o tu jest nawet cena, taki zestaw i kilka jeszcze dodatków, tu jest nawet cena mniej więcej taka, jak powiedziałem, tylko jesteśmy za granicą, więc się europejskie, zagraniczne sklepy wyświetlają i to jest fajny zestaw pod tym względem, że prądowo no nie widzieliśmy praktycznie kampera, który ma takie możliwości prądowe jak my. My możemy, mimo że mamy płytę indukcyjną i mały piekarnik, my możemy 3 dni bez podłączenia się do prądu korzystać z tego, a jak wiecie, choć trochę, jak działa prąd i ile prądu jedzą sprzęty elektryczne, to pewnie wiecie, że to nie jest prosto zrobić z akumulatora, to jest wręcz bardzo trudno zrobić z akumulatora, ale nam na tym bardzo zależało, z racji, że kamper nam służy w dużej mierze do pracy na co dzień i do życia, które miało być porównywalne standardem do życia w domu, to po prostu zainwestowaliśmy w coś takiego, zainwestowaliśmy też w dość dużo markowych rzeczy, tak jak na przykład nie inwestowaliśmy w żadne chińskie części, inwestowaliśmy wyłącznie w takie części, które się montuje powiedzmy w seryjnie produkowanych kamperach, seryjnie mam na myśli nie firmę, która robi 10 kamperów rocznie, tylko firmę, która robi setki kamperów rocznie, bo to też jest różnica, jest bardzo dużo, bardzo fajnych firm, tu nie mówię nic złego, które montują kilka czy kilkanaście kamperów rocznie i właśnie, żeby mieć jak najwyższe marże, bądź też, żeby obniżyć cenę, bo w tym momencie myślę, że to nadal jest dla wielu, wielu osób bardzo zaporowy sport, że tak powiem, zbudowanie własnego kampera, to te firmy bardzo często idą w jakieś alternatywy, no ale te kampery właśnie sprzedawane na rynek niemiecki czy na rynek gdzieś norweski, gdzie to jest prawie sport narodowy, jeszcze tego nie wiem z pierwszej ręki, ale z opowieści przynajmniej, do Norwegii pojedziemy w tym roku, jak będzie cieplej, dojemy się, to tam zazwyczaj są markowe sprzęty właśnie tak jak Truma, gdzie zestaw do ogrzewania wody i ogrzewania kampera kosztuje około 15 tysięcy, gdzie da się podobną rzecz złożyć za około 5 tysięcy, bądź skorzystać w ogóle z chińskich zamienników, zapewnie jeszcze połowę tej kwoty, my tego nie próbowaliśmy zupełnie, zależało nam na tym, żeby się zmieścić w tych trzech miesiącach pierwotnie, wygląda na to, że to był błąd i trochę przestrzeliliśmy też cenowo, ale rzeczywiście te rzeczy, które mamy zamontowane się sprawdzają i rzeczywiście dają radę, czy są warte tej ceny, kurczę, ciężko powiedzieć, bo rzeczywiście są bezawaryjne póki co i dają bardzo fajne osiągi, woda jest ciepła, ogrzewanie jest, prądu mamy aż na to zazwyczaj, na tyle aż na to, że jak przyjeżdżamy do kempingu, to jak jest opcja, żeby nie podłączać do prądu, to zazwyczaj nie podłączamy, bo nie mamy po co, to też jest bardzo długi temat, no w każdym razie jeśli chodzi o koszt naszego kampera, to my wiedzieliśmy, że on będzie właśnie w granicach 250 do 300 tysięcy, więc, bo po prostu liczyliśmy to raczej jako alternatywę mieszkania.
Wiemy też, że jak się znajdzie tańszy samochód, to da się to zrobić taniej, my kupiliśmy stosunkowo nowy samochód, bo on miał, ile on miał lat, jak my go kupowaliśmy, on był pięcioletnim samochodem, jak my go kupowaliśmy i z czego rok przestał? Nie, nie przestał, co przestał, czy przestał?
Coś chyba wymyślasz. Nie, nie, nie, nie przestał, no jak to? No, stał chwilę u mnie. No gdzie, przecież on nawet przerejestrowany nie był, połowarka na drugie, przez rok chyba ten nie, on nie był nawet na dealerskich, tych, na dealerskim ocetek, mi się wydaje.
Nie, on stał chwilę tam, dosłownie. Nie przestał, nie przestał, nie trochę. On mało jeździł po prostu, bo on nie był typowym dostawczakiem budowlanym. On woził ogółem jakieś dziwne, dziwne sprzęty na jakieś prezentacje, z tego co wiemy, jakichś leczniczych kołder i tak dalej, więc też bardzo, bardzo lekkie rzeczy woził i widać to było w jego stanie. No i sam samochód kosztował około 100 tysięcy. Da się samochód kupić za 50 tysięcy, da się kupić samochód za 60 tysięcy. Wtedy, kiedy kupowaliśmy, też to było tuż po, tuż po COVID-zie de facto i jeszcze te samochody były bardzo drogie, było wcześniej problem z częściami, i teraz samochody też są troszeczkę tańsze.
Mało tego, akumulatory i sprzęt, który mamy u siebie też jest w tym momencie tańszy, niż kupowaliśmy go te dwa lata temu, więc mieliśmy trochę nie najlepszy moment. Więc ogółem, da się kupić samochód za około 60 tysięcy i firmy robią zabudowę za najmniej 150 tysięcy, tak? Więc da się mieć za około 200 tysięcy zrobionego kampera, a jak chce się zrobić samemu, to da się zrobić zabudowę myślę, że w okolicach 80 tysięcy. Więc jak powiedzmy, wypośrodkujemy samochód między 100 a 50 w 80 i zabudowę w 80 też, korzystając z dużej ilości zamienników i na pewno nie, na pewno na przykład korzystając ze standardowych akumulatorów, odpada piekarnik elektryczny, odpada indukcja, ale da się to zrobić gazowo i odpadają takie bajery, to da się to swobodnie zrobić w okolicach 150 tysięcy.
Zresztą jak poszukacie na Otomoto, to jest sporo takich samoróbek zrobionych właśnie w czasach COVID-owych w podobnych cenach do wzięcia. No tylko wtedy niestety musicie wziąć to, co ktoś zrobił i nigdy się nie dowiecie, co tam jest zrobione dobrze, a co jest zrobione źle. To jest ogromna zaleta zrobionego własnego kampera, że jednak jak się coś psuje, a zepsuło nam się już kilka rzeczy po drodze, takich rzeczy, które mogły się zepsuć i w seryjnym kamperze, bo na przykład zamarzły, bo zapomnieliśmy zakręcić zewnętrznego zaworu [fragment niezrozumiały] do prysznica zewnętrznego, jeżdżąc w zimie. I byliśmy w stanie to naprawić samemu, bo doskonale wiedzieliśmy, gdzie to się znajduje.
Więc tak to wygląda według mnie budżetowo. Jest też bardzo dobrym pomysłem kupienie używanego kampera, kampera, kampera, niekoniecznie kamperwana i nawet jeśli chcecie mieć w nim inny sprzęt, to wymienienie tego sprzętu, bo będziecie mieli gotowe meble i zabudowę. To wbrew pozorom jest potwornie trudna rzecz do zrobienia, zrobienie mebli do kampera. Doskonale pewnie wiecie, ile stolarze biorą za meble domowe, a meble kamperowe są znacznie trudniejsze w wykonaniu. Ja byłem przekonany, że jak kiedyś własnoręcznie zrobiłem kuchnię w domu, to kamper będzie pestka. No nie, to jest znacznie mniejsza przestrzeń, nie wybacza błędów, jak się jakiś błąd popełni, to najczęściej nie da się go gdzieś tam jakoś załatać, nie da się gdzieś dziury w ścianie podbić, poszlifować, no bo tu nie ma ścian z betonu, tak?
Trzeba coś rozebrać, nam się zdarzało nie raz rozebrać coś, co już zrobiliśmy i to jest naprawdę problem. Także tak to wygląda. Tak to wygląda, myślę, że w porównaniu do kamperów, które są seryjnie produkowane, a z takim wyposażeniem, jeśli chcielibyśmy kupić nowy kamper, z takim wyposażeniem, jaki mamy, z tego, co patrzyliśmy ostatnio na targach w październiku, to takie kampery kosztują 600 do 680 tysięcy, więc prawie 700 tysięcy. Myślę, że z racji, że zrobiliśmy go, nawet licząc te koszty warsztatowe za około 300, to jest naprawdę, naprawdę niezła cena za to, co mamy w środku.
Jest jeszcze pytanie z czatu, a ile już czasu mieszkacie w kamperze? W kamperze mieszkamy od października na stałe, tak non-stop. Kamper jeździ już od początku poprzedniego roku, aczkolwiek w poprzednim roku dość dużo czasu nam zajęła rozbiórka i budowa na nowo zabudowy, więc kampera mamy zarejestrowanego i jeżdżącego i troszeczkę nim jeździliśmy, ale nigdzie dalej już od początku zeszłego roku i podczas budowy też byliśmy w dwóch bardzo krótkich trasach. Ale mieszkamy na stałe od października, więc to jest październik, cystopad, grudzień, styczeń, luty, piąty miesiąc. W marcu będzie pół roku, więc jeszcze niedługo bo głównie go robiliśmy.
Dobra, jeszcze nam zostały na pewno jakieś pytania z Instagrama. Już przekroczyliśmy godzinkę, więc myślę, że będziemy odpowiadać na te pytania i powoli będziemy kończyć. Myślę, że tutaj możesz się rozwinąć, jak i internet do pracy zdalnej. Z racji, że ciągle używamy internetu i potrzebujemy dobrego, to nie spodziewaliśmy się, ale napotkaliśmy wiele problemów w tym temacie.
Okej. Tak, napotkaliśmy wiele problemów z internetem. Teraz. W sensie, nie wiem, może to zestresał sprzed nagrania, bo problemy, jakie mieliśmy były dosłownie wczoraj. Kiedy się przygotowywaliśmy do tego live’a i wtedy mieliśmy najwięcej problemów, bo akurat internet przestał działać, ale tak to jest, jeśli chodzi o internet LTE. Ponieważ mamy internet, mamy Starlinka, bo to jest taki default, wszyscy myślą o Starlinku do kompera, ale mamy, możemy go pokazać, spróbujemy odwrócić, będzie widać też kawałek monitora i psa.
O, tak. Pies leży, pod psem leży Starlink, czyli Starlink jest pod, Starlink jest pod łóżkiem. Wydaje mi się, że powinienem być w stanie też pokazać, czy przy tej okazji naszego kampera od środka, więc mamy łóżko wzdłuż, ponieważ nasz kamper jest dwuosobowy. Mamy wzdłuż też kuchnię. No tutaj troszeczkę szmatki widać, to może to, to, to, to wyjdzie to z kadrowy, w tym momencie, a z tyłu mamy dość niestandardowo, bo tam, jak widzicie, jest łazienka.
Ona jest odcięta, zabudowaną całą ścianą. Ten schemat, plan też wrzucimy na pewno na bloga i więcej o tym powiemy. Dzięki temu mamy normalnie, tak jak w domu, łazienkę, która jest, która jest z prysznicem osobno od toalety, a w większości takich małych kamperów, czyli kamperwanów, ta łazienka jest, prysznic leci po prostu na toaletę, bądź toaleta, jest toaletą separacyjną, to znowu nie będę się rozpowiadał, co to jest i da się ją schować, wsuwać i wysuwać do szafy, a my bardzo nie chcieliśmy, my chcieliśmy mieć wszystko, oprócz siedzeń, które muszą się obracać, każdą strefę, czyli pracę, gdzie tutaj siedzimy.
Jutro będzie rolka o naszym poranku i o tym stanowisku pracy, więc się Instagrama, jak jeszcze nie śledzicie, jak to wygląda dokładnie, tutaj niestety kamera jest na krótkim kablu, długim kablem, z jakiegoś powodu nie chciała działać, więc nie jestem w stanie wziąć w rękę i wam pokazać tak, jak chciałem, jestem w stanie zrobić tylko takie coś pod monitorem, co przed chwilą i chcieliśmy po prostu, żeby łóżko było zawsze rozłożone, żeby stanowisko do pracy, czyli stół był zawsze tutaj, żeby monitor był powieszony, bo ja właśnie patrzę na duży monitor, żeby toaleta była zawsze na miejscu, tak, jak komuś się nagle bardzo będzie potrzebować pobyć do tej toalety, to ostatnie, czego chcę przynajmniej ja, to wyciągać ją jeszcze z szafy i żeby też wygodnie brało się prysznic i taką dość mocno nieużywaną częścią jest właśnie prysznic, tak, no bo tam jest kupa miejsca, które się używa tylko wtedy, kiedy się człowiek prysznicuje, toalety się używa jednak znacznie częściej niż samego prysznica, są pewne fajne rozwiązania, gdzie wewnątrz prysznica jest taka tymczasowo szafka, może moglibyśmy o tym...
Ale to zobaczyliśmy niedawno. Tak, tak, w tym roku tylko zobaczyliśmy takie rozwiązania. To po prostu jakiś ewenement był i wszyscy byli tym zachwyceni, bo nikt tego czytnie nie chciał. Czyli po prostu szafka, która środek ma w prysznicu, a potem się ją wyciąga poza prysznic na takich zawiasach 360, 180 chyba, bardziej 360, bo na aż tak chodzą.
Trudno sobie wyobrazić, to trzeba byłoby zobaczyć. Myślę, że jak będziemy pisać bloku w łazience, to też to zrobimy, to wrzucimy, to ta przestrzeń się przydaje. Na przykład, żeby wysuszyć jakieś rzeczy. Żeby, na przykład, jak jeździmy na desce w zimie snowboardowej, to nie musimy wynajmować szafki, żeby suszyć deskę, wrzucamy ją w prysznic i ona się suszy, bo w kamperze ogółem w zimie jest dość sucho z racji działającego ogrzewania na powietrze. Wracając do internetu, Starlink leży pod psem, czyli pod łóżkiem, ponieważ ze Starlinkiem jest więcej problemów, niż... Tak, to jest ogółem dość upierdliwa technologia, bo Starlink, oprócz tych najnowszych Starlinków, które wyszły w tym roku, one poprzednie, a mamy już wcześniej kupionego, bo myśleliśmy o tym na samym początku, była akurat promocja, więc zamówiliśmy.
Trochę niepotrzebnie, bo teraz jakbyśmy mieli nowego, to i tak byśmy go nie zamontowali, bo nie mamy miejsca już na dachu przez Solary. Ale jeśli myślicie o tym teraz, to zobaczcie, które Starlinki da się zamontować na stałe na dachu i to wtedy miałoby jakiś sens, ale nasz Starlink jest tym zwykłym Starlinkiem, tylko tym takim na nóżkę, który się obraca, tak? Ten Starlink nie może być używany podczas jazdy, tego Starlinka trzeba, nawet jeśli macie uchwyt na dachu, demontować na czas jazdy, ten Starlink potrzebuje zasilania 230 i ten Starlink potrzebuje koło 70 W mocy.
Wszystkie światła, a mamy 14 pasków LED-owych naraz uruchomione w naszym kamperze, biorą mniej prądu niż sam ten Starlink, dla porównania router LTE bierze około 15 do 20 W, Starlink bierze około 70 W, więc to jest naprawdę, o, 70 W bierze lodówka, która jest jednym z najbardziej energożernych, bo chodzi cały czas, sprzętów w kamperze, więc to jest naprawdę bardzo duże obciążenie. Koszt, bo Starlink nielimitowany kosztuje 500 zł miesięcznie, co w przypadku dostępu do internetu, gdzie by go rzeczywiście miał nie być, to byłoby akceptowalne, ale jednak LTE i 5G jest tańsze i się sprawdza bardzo dobrze i mam nadzieję, że uda mi się teraz pokazać, nie odrywając połączenia kamery.
Tu jest ściana, tu są słuchawki, no i teraz jeszcze spróbuję, o, dobra, jest kwiatek i tu jest router. Obok routera jest też, jest też mały komputer, ten komputer, ten komputer tutaj obsługuje nam wszystkie smart funkcje w kamperze, bo takie rzeczy też mamy, ale to raczej bajer, który nie jest niesamowicie potrzebny, możemy na przykład sterować każdym światłem osobno, zrobić sobie jakieś scenerie do oglądania filmów, ale znowu mówienie o tym, to jest router i ten router, jak tu dobrze widzicie, ma bardzo dużo kabli, mało to jest estetyczne niestety, bo ten router też nie był planowany jako element kampera na samym początku, bo myśleliśmy właśnie, że będzie Starlink, ale zupełnie przypadkiem, kończąc kampera, mieszkaliśmy na ogródkach działkowych, tak naprawdę, w domku letniskowym mamy, gdzie, gdzie kończyliśmy ostatnie, ostatnie szlify i tam było praktycznie w lesie i trzeba było mieć jakiś internet, wyłącznie po sieci i kupiliśmy taki router, to jest router, o, to jest chiński element w naszym kamperze i to jest stuprocentowo chiński, niestety to nie jest budżetowy router, ten router kosztuje około 2000 zł, ale jest rewelacyjnym routerem, ponieważ ma gniazda na cztery, cztery anteny kierunkowe, ma dwie karty SIM i tu mogę wam to zaprezentować, bo w tym momencie, robiąc streamu, [fragment niezrozumiały], proszę bardzo, to jest internet po routerze LTE i to w tym momencie nadając i robiąc streamu, oczywiście wysyłanie jest znacznie gorsze, więc się baliśmy na samym początku, że ze streamem będą problemy i że będzie nam tutaj troszeczkę klatkować, ale prędkość pobierania, no to to jest prędkość pobierania na poziomie słabego światłowodu, ponieważ jesteśmy połączeni po 5G, a zdarzało nam się mieć prędkość dobijającą do 600.
Oczywiście to jest wyłącznie wtedy, kiedy rzeczywiście traficie na duży zasięg sieci 5G i wbrew pozorom opłaca się kupić router LTE 5G, nawet taki drogi jak ten, no bo po czterech miesiącach korzystania ze Starlinka on się wam zwraca, tak, a karta SIM, z której w tym momencie korzystamy, kosztuje euro za dzień, więc kosztuje, musielibyśmy kupić 3 takie, bo one są na 10 dni w Portugalii, no to 30 euro za dzień, no to nadal w porównaniu do Starlinka za 500 zł, jest to 120 zł, to jest znacznie tańszy internet i ten internet może bez problemu z nami jechać w kamperze, działa cały czas, działa cały czas i ponadto nie trzeba nic stawiać, co się rusza na kamperze, a z racji, że nie mamy gotowego wyprowadzenia na Starlinka, to musielibyśmy go postawić na górze, tak, i wychodząc na przykład gdzieś z kampera, chcemy mieć uruchomione kamery, które mamy dookoła kampera, mamy w środku, tu jest za mną kamera, tam widzieliście przed chwilą przy routerze kamery, kamery są do tego, żeby po pierwsze czuć się bezpiecznie, a po drugie, żeby wiedzieć, co psiaki robią, kiedy nas nie ma w kamperze i też chcemy mieć połączenie z internetem, z kamperem, kiedy nas w nim nie ma i to przy Starlinku nie zamontowanym na stałe, czyli przy tym najnowszym, jakbyśmy coś zmodyfikowali teraz na dachu, na którym nie ma miejsca, może byłoby możliwe, ale w tym momencie nie jest, jeszcze mogę pokazać, że ten router, tylko się do niego zaloguję, ma niesamowicie fajne możliwości, ponieważ ma dwie karty SIM, on nie działa na dwóch kartach SIM, ale można jednym klikiem przełączyć, nie działa naraz, tak jak telefon, ale można przełączyć, więc jak na przykład internet chwilowo jest niedostępny, na jednej z nich możecie mieć drugą backupową, tak, znowu, nawet dwie czynne karty SIM w cenie około 20-30 euro za miesiąc, bo takie są mniej więcej ceny, to jest nadal, nawet przy dwóch, połowa ceny Starlinka, a działa bez problemu, kiedy jedziecie i tak dalej, i tak dalej, poza tym, można podpiąć inne źródło internetu po kablu, można za pomocą repeatera po antenie, wyszukać Wi-Fi, na przykład kempingową, i router jest połączony do Wi-Fi kempingowego, i wam po wasze Wi-Fi nadaje internet z Wi-Fi kempingowego, Wi-Fi kempingowe jest tak jak hotelowe, czyli zazwyczaj nie działa, więc w ogóle się do niego nie łączymy, ale jak jest jakieś dobre Wi-Fi, albo siedzimy w domu u naszej rodziny, gdzie wiemy, że w domu jest dobre Wi-Fi, bo jest na przykład światłowód, to się odpinamy do tego Wi-Fi i mamy tak naprawdę w sprawie światłowód w kamperze.
To jest rewelacyjne rozwiązanie, to jest marka tego routeru, a to jest jego nazwa, bardzo łatwa do zapamiętania, GL-XE3000, jest to wersja z dodatkową baterią, co jest też fajne, ponieważ kiedy nam przypadkiem z jakiegokolwiek powodu rozłączy się zasilanie, a to się zdarza w kamperze, bo jest na przykład jakieś przepięcie, czy cokolwiek, to akurat nasz system działa w ten sposób, że po prostu wyłącza zasilanie, żeby w razie czego się nic nie stało, to router tak czy inaczej zawsze bezwzględnie działa, bo ma jeszcze własną baterię i ta wersja z baterią jest dosłownie tam stówkę droższa, czy dwie stówki, więc to warto dopłacić, to jest według mnie super rozwiązanie.
Dużo można jeszcze opowiadać o tym, skąd w ogóle wziąć kartę SIM, ponieważ bardzo dużo niestety operatorów robi wszystko, co się tylko da, żeby przejezdni zapłacili roamingowe stawki, czyli jak sobie wpiszemy jakiś Airalo, czy Holafly, czy jakąś inną firmę, która oferuje super internet dla nomadów, to tam zazwyczaj jest stawka w stylu 5 euro za dzień, tak, czyli przynajmniej pięciokrotnie droższa od tego, standardowa oferta dla mieszkańców danego kraju, już nie mówiąc o polskich ofertach, które są po prostu absurdalnie tanie, bo my mamy w Polsce jeden z najtańszych internetów, jeśli jeździmy po Polsce, to mamy za 80 zł miesięcznie nielimitowany internet na trzech urządzeniach, w tym na routerze, tak, więc to już w ogóle, i to jest cena razem z numerem telefonu, więc tak na dobrą sprawę do tego internetu dopłacamy 50 zł miesięcznie, i w Polsce to już w ogóle Starlink się kompletnie nie kalkuluje, więc wracając do routera, to był bardzo opłacalny zakup, a wracając do kart SIM, bo do kart SIM chciałem wrócić, to za granicą jest z tym trochę problem, trzeba się troszeczkę naszukać, na przykład we Francji trzeba koniecznie kupić kartę SIM normalnie w kiosku, ponieważ w sklepach, na przykład w sklepie Orange, w salonie Orange, też w galerii handlowej, nie kupimy karty, bo tam obsługują tylko abonentów, ale można normalnie w kiosku, w tabaku francuskim kupić kartę SIM, za 10 euro dostajemy pustą kartę SIM, gdzie nic nie ma, no bo absurdalna sytuacja, w Polsce za 5 zł, dostajemy tam 500 GB na dzień dobry, tak, ale później możemy na przykład sobie kupić pakiet internetowy za 20 euro miesięcznie, tak jest na przykład w Orange'u francuskim, gdzie jest 300 GB, co starcza swobodnie na nas dwoje do pracy w tym momencie, zużywamy z tego, co patrzyliśmy właśnie, około 300 GB, to też warto sobie sprawdzić w Polsce, żeby nie było, i te 300 GB za 20 euro nam starcza na cały, na cały miesiąc, i tu jest mega fajna opcja, o której w Polsce możemy sobie tylko pomarzyć, bo w Polsce nawet jak mamy nielimitowany internet, z tonami internetu, który działa w Polsce, to wyjedziemy za granicę i mamy pakiet danych w UE, z którego i tak się bardzo cieszymy, bo nie płacimy 100 zł za gigabajt, tak jak kiedyś, ale no na przykład my z tego super nielimitowanego internetu mamy tylko chyba 10 czy 15 GB w UE, no co by nam, siedząc na callach, skończyło się po jednym dniu, a ta karta francuska, te 300 GB za 20 euro ma w roomingu działające w dowolnym kraju Unii Europejskiej oraz Szwecji i, przy Szwecji, Szwajcarii i na Wyspach Brytyjskich bez żadnych dodatkowych opłat, czyli no dla Polaka jest trochę gorsza oferta, dla zagranicznego [fragment niezrozumiały] jest jeszcze gorsza, no ale dla mieszkańca dla tego kraju, jak już się przebrniemy przez te wszystkie formalności, to trzeba jeszcze zarejestrować, strona jest wyłącznie po francusku, w Hiszpanii nie próbowałem, bo działała francuska, w Portugalii było znacznie prostsze, w Portugalii na stacjach benzynowych można było kupić swobodnie właśnie ten pakiet z nielimitowanym internetem plus minus za euro dziennie, to wszystko też opiszę na blogu w przyszłości, bo tych postów jest jeszcze dużo, w każdym razie tak to wygląda, więc to nie jest problem, 5G wzięło szturmem świat i takie prędkości internetów, jak widzicie, to nie jest nic normalnego, ale nawet jak nie ma 5G, to wszędzie jest LTE, a na LTE przeciętne prędkości to 40 do 80 megabitów, a żeby swobodnie prowadzić calla w pracy, wystarcza nam 15 i to tak swobodnie, swobodnie, na mniejszym też się da, jesteśmy po prostu przyzwyczajeni do bardzo dużych prędkości, problem jest, jak chcemy pobrać jakiś duży plik, program, to wtedy rzeczywiście trzeba poczekać, problem jest, jak chcemy wrzucić coś do internetu, na przykład duże wideo na YouTube’a, bo te prędkości w drugą stronę są zazwyczaj zupełnie asymetryczne, tak jak jesteśmy przyzwyczajeni do światłowodu, że on zazwyczaj upload ma bardzo podobny do downloadu, przynajmniej dość często, to w przypadku LTE tak niestety nie jest i w przypadku 5G też nie, ale reszta, no tak jak widzicie, działa to według mnie rewelacyjnie.
I co, skończyliśmy pytania? Bo już, to nie, jeszcze są pytania? Okej, dobra, to... Jeszcze dwa.
Pytania: formalności, psy i dalsze plany
To może akurat w związku z tym tematem są jakieś trudności formalne pracując w takim van office, nie potrzeba stałego adresu. Fajne pytanie. Fajne pytanie, no i jak myślicie? Pewnie, że w Polsce potrzeba stałego adresu. Tak, jesteśmy w Polsce zameldowani, tam wszystko... Tak, jasne, że w Polsce potrzeba stałego adresu, nie ma opcji, żeby nie mieć stałego adresu, mimo że obowiązek meldunkowy de facto nie istnieje, ale do wszystkiego potrzeba mieć stały adres.
Ogółem rzecz biorąc, takie mieszkanie na... Mieszkanie w świecie, będąc obywatelem Polski, nawet nie wiem, czy technicznie jest w stu procentach możliwe, nie wracając do Polski, bo teoretycznie... Teoretycznie my nawet tego nigdy nie sprawdzaliśmy, bo zamierzamy przynajmniej na święta do Polski wracać. Polska jest też w dość wygodnym rejonie, jadąc...
Nasz ulubiony kraj, nadal. Tak. Bardzo dobrze nam się jeździło po Polsce. Gdybyśmy nie planowali jechać do Norwegii na wakacje, to myślę, że po Polsce byśmy jeździli. Polska jest przepiękna kamperem też. I jest kamperów znacznie mniej. Znacznie mniej. Na dzikich miejscówkach nie ma ich w ogóle. Tu ostatnio, jak wjeżdżaliśmy na piękną, dziką miejscówkę, to musieliśmy z jej wyjechać, bo było tak dużo kamperów, że się po prostu nie mieściliśmy. Także Polska jest naprawdę super karajem do kamperowania, ale wracając do tematu. Wszystkie wyjazdy poniżej 6 miesięcy liczą się jako podróż. I my na razie się tego trzymamy, z racji, że chcemy wracać na święta do domu, do rodziny, to póki nam nie przyjdzie inny pomysł na dłuższą niż 6 miesięcy podróż, to wtedy się będziemy zastanawiać.
Na razie jesteśmy zameldowani w Polsce i to się nie zmieni i to nasze życie w kamperze to tak na dobrą sprawę jest formalnie podróż. Formalnie jest to podróż i tak to trzeba mieć. Jeśli chodzi o formalności związane z pracą, ja całe życie jestem kontraktorem. Ja jestem całe życie kontraktorem na B2B i jeśli chodzi o pracę, to w przypadku B2B firmy niespecjalnie są w stanie zmusić kogokolwiek, żeby pracował z jakiegoś danego miejsca, ale w firmie, w której aktualnie pracuję mam pewne ograniczenia dotyczące wywożenia danych firmowych oraz wywożenia sprzętu poza Unię Europejską i choć byśmy chcieli na przykład pojechać do Maroka, to nie za bardzo pod tym względem możemy, ale to jest wszystko do dogadania się.
Jeśli chodzi o umowę o pracę, tu Werka, która zaczyna zaraz nową pracę, może jeszcze... Znaczy, oni wiedzą, więc ja po prostu... To trzeba być szczerym z pracodawcą, trzeba mu go poinformować, jaki tryb życia się prowadzi, oni z góry wiedzieli, więc... Ciężko powiedzieć w sumie tak ogólnie mówiąc, to mój pracodawca wie. Ogólnie mówiąc, to ja mogę dopowiedzieć, bo kiedyś słyszałem już takie pytanie i sprawdzałem, zwykła umowa o pracę Polska nie pozwala. Teoretycznie na taki tryb w ogóle nie pozwala. Trzeba mieć specjalną umowę bądź umowę o telepracę, jak to absurdalnie by nie brzmiało, ale właśnie jak się poinformuje o tym pracodawcy, to raczej to nie jest problem.
Jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś rzeczywiście miał realny problem, oprócz tego, że teoretycznie taka standardowa umowa na to nie pozwala. I to chyba było ostatnie pytanie, ale właśnie na czat wskoczyło 500 pytań i nagle mamy dwa razy więcej osób niż było. Może ktoś dołączył.
Okej, mamy jeszcze kilka. Jak przewozicie bezpiecznie psy? Czy są zapięte podczas jazdy? Jeśli tak, to w jaki sposób? To jest pytanie, które sami zadawaliśmy innym kamperowiczom, zanim woziliśmy psy. Ogólnie w prawie musimy bezpiecznie przewieźć zwierzę. Nie jest to doprecyzowane. Właśnie ja dopowiem, że jest jeszcze mniej doprecyzowane. Psy w ogóle nie mają osobnej kategorii w polskim prawie i chyba w europejskim też mają być zabezpieczone tak jak towar, żeby nie wyleciały na przykład przez szybę. W polskim prawie zwierzę to przedmiot, więc musisz zabezpieczyć przedmiot w czasie jazdy. On ma dla ciebie stanowić, ma być dla ciebie bezpiecznie.
Jakby się cokolwiek stało, to on cię nie może skrzywdzić. Tak, to jest tak na dobrą sprawę jedyna wytyczna prawna, która dość brutalnie brzmi niestety, której trzeba się stosować, ale w praktyce, w praktyce ta wytyczna to jest teoria. Nikomu nie słyszeliśmy, żeby komukolwiek, ktokolwiek, kiedykolwiek zatrzymał samochód z psem, który jest nieprzypięty i cokolwiek za to groziło. Za to grozi mandat, za to nie grozi w żaden sposób, jeśli się oczywiście psa nie przypnie, nie mówię, my mamy smycze i takie... One są zapięte do fotela, tutaj do podstaw i one są krótkie, psy mają szelki, są zapięte i one i tak wcześniej one śpią.
One i tak sobie śpią w nogach najczęściej, tak, ale nie ma żadnego wytycznego, że to musi być na przykład prawdziwy pas bezpieczeństwa jak dla ludzi, a dla ludzi są niesamowite wytyczne, nawet nie chcę mi się opowiadać, jakie by kiedyś to sprawdzaliśmy. Jeśli by coś zmieniać w pasach bezpieczeństwa, to w ogóle to jest nie to zrobienia praktycznie. No i jeśli chodzi o psy, one po prostu muszą, musicie się upewnić, że one są zabezpieczone, żeby nie poleciały i tyle. Ale nikt tego nie sprawdza, więc jak tego psa będziecie mieli odpiętego, to stawiam na to, że dostaniecie 200 złotych mandatu albo coś takiego.
Nie wiem jak za granicą, myślę, że będzie może ten warszt, mandat większy. Prawdziwe zagrożenie to jest przeciążony kamper, bo jeśli jeździcie za ciężkim kamperem, to mogą wam zabronić dalszej jazdy, póki go nie odciążycie. I to jest gigantyczny problem. W przypadku zwierząt tego w ogóle nie ma. Nasze zwierzaki, ooo, przyszedł drugi, przyszła i furia, poznajcie furię. Nasze zwierzaki, no tak jak widzicie, czują się w kamperze jak w domu. W tym kamperze spędziły też mnóstwo czasu podczas budowy. Jeździły też z nami od malutkiego samochodem w różne trasy, więc my wiedzieliśmy wcześniej, że nie będą miały z tym problemów.
Zdarza się im mieć od czasu do czasu jakieś problemy żołądkowe podczas jazdy. Do początku. Już się nawet baliśmy, że to choroba lokomocyjna, ale staliśmy przecież to niemożliwe, no bo to miałaby non stop, a nie czasem. Czasem po prostu jak się najedzą, to to im jest niedobrze, tak jak i człowiekowi podczas dłuższej jazdy.
Ale są leki. Ale są leki, da się też z psem wyjść, więc warto ogółem też mieć taką psią apteczkę przygotowaną. My nie mieliśmy tego zrobionego w porę, o czym się przekonaliśmy. Na szczęście nie jakoś bardzo brutalnie, ale właśnie pisu było niedobrze, mieliśmy trochę paniki, ale rozchodziła to na dworze. Więc to tak wygląda i tu nie ma po prostu jakichś bardzo restrykcyjnych przepisów. Psy też mają legowisko dostępne z tyłu, legowisko jest pod moim biurkiem, więc sobie mogą tam poleżeć.
Dobra, co dalej? Jak się żyje psymi na takiej małej przestrzeni? Czy nie jedzą naszego jedzenia? Nie, psy nie jedzą naszego... Dobra, jedzą nasze jedzenia. Dzisiaj zjedliśmy... A dzisiaj furo. Dzisiaj zjedliśmy obiad tylko dlatego, że furia nam pozwoliła, ponieważ sadziła pysk w jedzenie, ale stwierdziła, że jednak go nie zje.
Może jej nie smakowało. Tylko dlatego, że krzyknęłam. Nie, no tak to prawda, to Werka ją odstraszyła. Szczerze mówiąc, żyje się super, bo tak jak mówiłem, psy są przyzwyczajone. Jak mieszkaliśmy w domu, no to dobra, w domu było więcej metrów kwadratowych, ale psy robiły dokładnie to samo.
Czyli z łóżka czasami przechodziły na fotel. I tu robią to samo. Z łóżka, tylko mają trochę bliżej, przechodzą na fotel. O ile ten fotel jest wolny. I dokładnie ta sama kwestia była w domu. W domu może częściej fotel był wolny, bo jak my byliśmy w pracy, to pracowaliśmy jak się krzesła biurowych, to może to im przeszkadza. Lubią patrzeć przez okna, więc koniecznie trzeba im odsłaniać te okna.
Znowuż dokładnie to samo, co w domu. I co jeszcze? A mi na przykład o niebo jest lepiej wychodzić z psami. Nie trzeba czekać na windę, nie trzeba schodzić schodami, nie trzeba... Pracę z przygotowania na spacer jest krótszy. Tak, tak. Ja w ogóle jako programista zasiedziany w domu, któremu kiedyś brakowało witaminy D przez brak wychodzenia na słońce, to w kamperze jest mega super, to, że ten dwór jest tu. To naprawdę wystarczy zrobić duży krokej, żeby z tego miejsca, gdzie siedzę, wyjść na ten dwór. I co prawda Werka to się wychowała praktycznie na dworze.
Tak. I ze zwierzakami, i z końmi, i w ogóle. A ja miałem centralnie na odwrót i to jest ogromna różnica. Tu się chce wychodzić, tak samo z psami. Więc psy chyba też są zadowolone. Częściej jesteśmy na dłuższych spacerach, częściej mają otwarte duże przestrzenie, o co w mieście było trudno. I co prawda nasze psy są we dwie i zaraz się takie dobierają w taką psią grupę dwuosobową, dwupsową i się czują niezniszczalne i pewnie i raczej musimy mieć bardzo pusto dookoła, żeby je puścić luzem, ale nawet na długich smyczach one ganiają jak szalone, czego nie robiły w mieście, bo trzeba było specjalnie pojechać na jakiś wybieg, a nie mieliśmy obok nas żadnego.
Ja mam jeszcze jedno pytanie. Jeszcze jedno pytanie było? Tak. Wtedy skończymy temat pytań z Instagrama. Z tego rodzaju moich ulubionych, ile zarabiacie? Ile zarabianie? No jak, to bardzo dużo. Właśnie ten weekend udostępniliśmy nasze informacje urzędowi skarbowemu. A, w PIC-ie. W picie już jest.
W picie już jest. To jeszcze się w sumie jestem ciekaw tego pytania, czy to jest pytanie a propos tego, ile zarabiamy na przykład na social mediach, to jest bardzo prosta odpowiedź, tracimy. Czas, czas. Tracimy czas. Tutaj też było trochę promocji płatnej, bo chcemy zebrać tę społeczność właśnie was, dzięki za to, że jesteście, na tym pierwszym spotkaniu, żeby właśnie troszeczkę pobudować relacje z innymi zainteresowanymi, zanim zaczniemy robić te kampery zawodowe. Więc na social mediach póki co zdecydowanie tracimy.
Nie mamy żadnych współprac. I ja to kategorycznie nie chcę mieć współprac, bo nie znoszę chwalenia czegoś za pieniądze. To jest bardzo w mojej opinii nie... No ty wiesz, dla jakiego, z kim bym współpracę chętnie wzięła? Nie wiem. Z Kinder Bueno. A, z Kinder Bueno.
Z czekoladami. Jakakolwiek współpraca z czekoladami biorę. Za darmo biorę. Ja jestem. Nie, nie, nie. Nie, nie. Czekolady w ogóle nie pasują do vanlife'u. No, nieważne. W każdym razie na social mediach raczej dokładamy i czasami środków wręcz jakichś drobnych, ale na to nam sprawiać frajdę. My mamy, zawodowo programujemy, tak, no a jak doskonale wiecie, Eldorado może się skończyło, ale my byliśmy w Eldorado, zanim się jeszcze skończyło. Więc, no tak, no, co prawda sprzedaliśmy mieszkanie, ale po sprzedaniu mieszkania ten kamper jest za gotówkę, nie jest leasingowany, więc jeśli pytanie było o to, ile zarabiamy na co dzień, no to tego nie powiemy, ale wejdźcie sobie na jakiś job board dla programistów, to tam zobaczycie.
Może tak na to odpowiemy? Czy coś jeszcze chcesz dodać? Chyba nie. Chyba nie. Chyba nie. No to okej. Co jeszcze? To już było. Cześć Mateusz, znacie kogoś, kto kupił używanego kampera i teraz go remontuje? Nie, nie znamy nikogo takiego. Ściemiasz. No jak ściemią? My nie znamy, no mamy się do niego przyznać?
Chyba trzeba. Tak, tak, dobra, dobra, no to się przyznamy. Tak, znamy Mateusza, który zadał to pytanie. Wspominaliśmy o tym wcześniej, nie wiem, kiedy dołączyliście, czy dopiero teraz, czy później. Wspomnieliśmy wcześniej właśnie, że to jest według nas całkiem fajny pomysł, bo myśmy naprawdę absurdalnie dużo czasu użyli na to, żeby... Ty wtedy jeszcze nie wspomniałeś, że nawet odchodzi sama kwestia przerejestrowania samochodu, gdzie nie spodziewaliśmy się, że to tyle kosztuje nerwów.
A, no właśnie, tak, tak, tak. No to po pierwsze, dlaczego warto kupić? Tak, tak, tak. Używany kamper będzie już kamperem. Tak. Przerejestrowany specjalny, pojazd specjalny, kempingowy i to macie z głowy. No i macie zabudowę zrobioną. I prawdopodobnie, nawet jeśli będziecie go musieli wyczyścić, przepłukać, bądź zmienić zbiorniki, gotowy system wodny. W mojej opinii, system elektryczny, czego się boi większość osób, nie jest najtrudniejszą częścią kampera.
Jest najtrudniejsza woda. Woda, bo przecieka. Łatwiej zrobić przeciekającą wodę, niż przeciekający prąd. Z drugiej strony też nie lekceważcie systemu elektrycznego, bo najczęstszy powód, dla których na przykład kampery pozostają zniszczone, tu czytajcie, palą się po prostu, to jest błędnie zrobiona instalacja elektryczna w samochodzie. Ale, na przykład, Kapitan Przyczepa, o którym już wspominaliśmy, ma gotowe zestawy, które są wręcz wstępnie poskładane, z tego co wiemy, akurat niego nie kupowaliśmy, ale oglądaliśmy jego filmiki, poznaliśmy go też na targach, to jest bardzo fajny gość, który ma gotowe zestawy w cenie części. On jest dystrybutorem, więc zarabia marżę na tych częściach i nie bierze już nic, za co ten zestaw jest gotowy.
Są też gotowe zestawy, takie jak my pokazaliśmy, ale to są bardzo zestawy rozwiązujące bardzo specyficzny problem, jeśli chcecie mieć takie, jeśli chcecie mieć naprawdę w kamperze zbliżony prąd do tego, co macie w domu. To jest rzadkość, żeby rzeczywiście czegoś takiego potrzebować. Albo są też gotowe stacje zasilania, takie jak na przykład EcoFlow Delta.
Też znowu, żebyśmy nie reklamowali tylko EcoFlow. To jest firma, z której mamy, tu nie ma żadnej współpracy, wiemy, że działa. I taka stacja zasilania, która kosztuje mniej więcej 3,5 tysiąca, a w wersji max 6 tysięcy. Tu bym jeszcze sprawdził tylko dokładnie, czy wyjście prądu stałego DC jest wystarczająco mocne. Powinniście mieć przynajmniej 30 amper, jeśli chcecie zasilać tym na przykład piec dieslowy. Jeśli nie, to nawet 10 amper na same światła wystarczy. Taka stacja jest w stanie wam naładować laptopy, odpalić światła i tak dalej, a większa nawet zasilać lodówkę przez jakiś czas.
I to jest gotowiec. Tu nic nie zepsujecie. Jak się zepsuje, to jest gwarancja i jest masę firm. Na przykład firma Bluetti, Anker, przynajmniej kilka jeszcze innych oraz te wszystkie firmy są chińskie, ale to są znane chińskie firmy oraz na 100% jak poszukacie na AliExpress, 20 cina temu, to znajdziecie pewnie jeszcze tańsze. Tu nie wiem, czy bym ryzykował, ale to są super sprzęty, które naprawdę w jednej gotowej postaci robią wam wszystko. Do tego da się wpiąć solary, tam jest wszystko, po prostu wszystko. Znowu godzina gadania by było o tym, ale to najtrudniejsza rzecz w mojej opinii to jest sama stolarka i sieć hydrauliczna, w szczególności odpływowa, bo odpływ musi sam spływać, a w kamperze nie jest tak równo, że tam zrobimy jeden stopień w dół już sobie ścieki popłyną.
Jeśli chodzi o sieć wody świeżej, no to jest pompa ciśnieniowa i plastiku, co tylko brzmi źle, bo to daje ogromną przestrzeń w środku. Kamperwany zbudowane ze stali są po prostu cieśniejsze w środku i są znacznie cięższe, przez co mniej się mieści też mebli. To naprawdę mają całkiem fajną zabudowę w środku. Jasne, że starą, jasne, że wymagającą remontu, ale chyba prościej jest to zremontować. Musimy kiedyś spróbować zrobić to samemu, niż robić wszystkiego od początku. Tylko tu trzeba niestety wziąć pod uwagę, że w takim kamperze naprawdę mnóstwo rzeczy może być bardzo zniszczonych.
Przeciekających, zgniłych, zatęchłych. Tam trzeba rozebrać ściany i to sprawdzić. Ale prościej jest rozebrać ściany i zamontować z powrotem, niż do ściany, która nigdy nie istniała, zaprojektować ją, zrobić, spasować, wyciąć, przykręcić, a potem jak coś się źle przykręci, to odkręcić, przykręcić jeszcze raz po poprawce.
Naprawdę jest prościej. Dobra, czy planujemy wyjeżdżać na inne kontynenty? O, uznajmy, że to jest ostatnie pytanie, bo to już jest półtorej godziny. Tak, tak. Werka, odpowiedz, bo mnie już gardło boli. To moim marzeniem są Stany. Kiedyś na pewno wyślemy kampera za ocean. Śmigłowcem.
Śmigłowcem. A jakaś Afryka, Maroko itd., to prace trwają, żeby Mateusza przekonać? Ogólnie się prawie przekonałem, bo sporo ludzi, których obserwujemy, czy poznaliśmy też na parkach, vanliferów jest teraz w Maroko. I tam rzeczywiście wygląda na to, że jest spoko. Ja się jakoś bałem innych kontynentów. Ja jestem człowiekiem, który lubi wracać tam, gdzie już był, siedzieć w domu. No i mówiłem, że ten vanlife, to mi się samochód podoba, a nie jeżdżenie. Ale no fajnie, ale w Maroko jest delikatny problem z psami, o którym już nie będziemy się teraz rozpowiadać. To nie jest nie do zrobienia, ale trzeba troszeczkę się do tego przygotować.
Myślę, że Maroko i Afryka to w kategoriach urlop, a nie jeżeli praca... A nie tak, a nie tak, bo musielibyśmy psy zostawić. Psy zostawić trochę więcej organizacji. No wiesz, że ze Stanami też byłby trochę problem, albo byśmy, nie jestem pewien, czy można... Przypłynąć statkiem z psami, bo samolotem nie chciałbym lecieć z psami w luku bagażowym, chociaż gdzieś obiło mi się o uszy, że są linie, które pozwalają przewozić psy normalnie jak pasażerów, ale też nie jestem pewien, czy nad oceanem.
Więc to wszystko jest do sprawdzenia. Bardzo byśmy chcieli. To jest do zrobienia. To jest do zrobienia… No i co? I można kampera wysłać po prostu w kontenerze. Tak. No i... I tak, to nam chodziło po głowie dość długo. Ale wydaje mi się, że najpierw zjeździmy Europę.
Porządnie. Bo sama Polska jest ogromna do jeżdżenia. W ogóle kamperem jest bez porównania do latania samolotem, bo w każdym miejscu macie ochotę się zatrzymać. Jak jedziecie jest 500 tysięcy fajnych miejsc w okolicy pewnie waszego miasta rodzinnego albo nie wiem, małej rodzinnej wsi. Naprawdę.
Kamperem to jest zupełnie inna bajka. W każdym miejscu chce się być trzy razy dłużej niż było. O, patrz Werka. Van Clan nas odwiedził. Cześć. Już mówiliśmy. Mówiliśmy o tobie. Chyba się skończył poprzedni live, który prowadziłeś na... Który prowadziłeś na swoim Van Clanie. Wspominaliśmy też o Van Clanie. Jeśli chcecie, dołączyć też do społeczności, ludzi, którzy budują kampery, to mamy...
Mamy też polecajkę. Polecajkę... Musisz ekran. Może ekran? Tu. O, właśnie. Tak. Więc możecie też dołączyć. My tam też jesteśmy. My tam też jesteśmy i jest fajnie. Jest forum. Są też live’y. Akurat na wielkie nieszczęście zrobiliśmy tego live’a. Już puściliśmy w ogóle reklamę i wszystko.
Jakimś cudem... Terminy się zazębiły. Tak. Jakimś cudem terminy się zazębiły. I akurat z Van... Z Van Clanu też był live godzinę wcześniej niż nasz. Następnym razem będziemy to jakoś starać się zdesynchronizować. No dobra. To co? Czy planujemy wyjeżdżać na inne kontynenty? Są takie linie.
Leciałem z Kolumbii z pieskami na pokładzie. O! Ekstra. Jak jesteś w stanie podesłać... Podesłać co to była za linia. Chociaż w sumie pewnie jak są to jak piszemy to znajdzie. Ale jak jesteś w stanie gdzieś podesłać na kontakt@coderoad.pl albo na vanlife@coderoad.pl albo tu na czacie w komentarzu to będziemy wdzięczni.
Dobra, ale właśnie. Pytania nam się skończyły.
Zakończenie
Na sam koniec chcielibyśmy podziękować, że byliście. Że chcieliście przyjść na sam live. Może jest was mniej niż się zapisało i to 7-krotnie. Chociaż trochę jesteśmy zdziwieni. Myśleliśmy, że trochę więcej osób przyjdzie. Skoro tak bezpośrednio przed... Pewnie, że jest miło. Pewnie, że fajnie, że jesteście. Ale spodziewaliśmy się troszeczkę więcej osób na żywo. Bo zapisało się w przeciągu ostatnich pięciu dni.
Niespecjalnie robiliśmy tę promocję tak blisko wydarzenia. Zapisało się 70 osób. W każdym razie... W każdym razie... Na pewno chcemy kontynuować. I wszyscy dostaliście maila. Jak klikniecie odpowiedź na tego maila, to ten mail trafi do nas. Na vanlife@coderoad.pl. I chcielibyśmy się zastanowić, co zrobić na kolejnym live. Bo chcielibyśmy porozmawiać może o jakiejś konkretnej rzeczy. Bo teraz rozmawialiśmy trochę o wszystkim, trochę o niczym. Nie byłem w stanie się rozgadać w te półtorej, prawie...
O, już prawie dwie godziny. O bardzo... Jakichś konkretnych rozwiązaniach technicznych. Kolejny live będzie za dwa tygodnie. A za tydzień będziemy mieli live’a o programowaniu. Ponieważ ja kiedyś robiłem live’y o programowaniu. Będzie też promocja... Będzie też trochę autopromocji. Więc sama nazwa powstała od kursu programowania, który kiedyś stworzyłem. I co drugi tydzień będą live’y o programowaniu. Więc jeśli was interesuje również praca zdalna z kampera, a nie tylko vanlife, to zapraszam was na live’y w tym tygodniu pomiędzy. Czyli raz na dwa tygodnie vanlife, raz na dwa tygodnie programowanie i nauka programowania. Te live’y też są po to, żeby z wami pogadać.
Obiecuję, że nie będę sprzedawał nachalnie kursu. Ale możecie liczyć na jakąś zniżkę. Ale to na tym drugim... Drugim... Drugim... Drugim livie o początkach programowania. Tam też nie ma głupich pytań. Odpowiadam na wszystko. Te live’y kiedyś już prowadziłem. Zrobiłem 53 właśnie takie sesje live.
I wiem, że niektórym osobom brakowało. Więc stąd też była taka motywacja, żeby zrobić tę sesję. Skoro już zrobiliśmy tego kampera, to fajnie z wami wszystkimi pogadać. Dobra. Chyba nie skończyłem tej pierwotnej myśli z mailem. Dostaliście te maile. Jak klikniecie odpowiedź, to napiszcie proszę, czego byście chcieli się dowiedzieć w kolejnym livie.
Jaka część kampera was interesuje. Czy chcielibyście bardziej zobaczyć na przykład jaką zabudowę mamy. Czy chcielibyście zobaczyć jak jest zrobiony ten sprzęt elektryczny. Czy chcielibyście zobaczyć, nie wiem, łazienkę, hydraulikę i tak dalej. Czy macie pytania o stanowisko pracy. Czy na przykład o stanowisko telewizyjno-rozrywkowe.
Że tam gdzieś na ścianie wisi PlayStation. Także tu naprawdę w tym kamperze mamy tak mocno domowo. I jest o coś zapytać. I fajnie byłoby jakbyśmy mogli się wcześniej przygotować do takiej sesji. Pod jakiś konkretny temat. I jeśli macie ochotę, to zróbcie to teraz.
Teraz, czyli zaraz po tym livie. A maksymalnie w przeciągu tego tygodnia. Czyli do live’a o programowaniu. Do 27. Wtedy będziemy sprawdzić odpowiedzi. Zadecydujemy o jakim temacie będziemy mówić na kolejnym livie. A tymczasem bardzo wam dziękujemy. Dziękuję. I widzimy się za tydzień. Bądź przynajmniej za dwa tygodnie.
Tak. Cześć. Trzymajcie się. Pa.