<![CDATA[Zamieszkaj w Kamperze]]>https://blog.zamieszkajwkamperze.pl/https://blog.zamieszkajwkamperze.pl/favicon.pngZamieszkaj w Kamperzehttps://blog.zamieszkajwkamperze.pl/Ghost 5.12160<![CDATA[Nasz pierwszy raz ❤️]]>Nasz pierwszy raz z Weroniką był pod koniec 2022 roku w naszym samochodzie – Oplu Insignia 😍

Świeżo zakochani postanowiliśmy pojechać na wycieczkę po Polsce. Z racji braku kampera padło właśnie na naszą osob&

]]>
https://blog.zamieszkajwkamperze.pl/nasz-pierwszy-raz/686978ee2f389f00017e0615Sat, 05 Jul 2025 20:04:18 GMT

Nasz pierwszy raz z Weroniką był pod koniec 2022 roku w naszym samochodzie – Oplu Insignia 😍

Świeżo zakochani postanowiliśmy pojechać na wycieczkę po Polsce. Z racji braku kampera padło właśnie na naszą osobówkę!

Przygotowania 🥾

Weronika przyniosła śpiwór, a ja ją trochę zaskoczyłem, bo na Allegro zdążyłem kupić dmuchany materac do samochodu (są takie specjalne, wielostrefowe, z wcięciem na nadkola).

Wyglądało to tak:

Nasz pierwszy raz ❤️

Wyjeżdżaliśmy pod koniec jesieni, więc wewnątrz samochodu było tak samo zimno w nocy, jak i na dworze, około 10 stopni. Na szczęście mieliśmy gruby śpiwór.

Nasz pierwszy raz ❤️

Pierwszy dzień 🏢

Samochód, a w szczególności łóżko w środku, okazało się znacznie wygodniejsze niż się spodziewaliśmy!

W sumie jedynymi minusami były:

  • brak ogrzewania postojowego
  • po włożeniu materaca i śpiwora na złożone fotele było bardzo nisko
  • by, dostać się za kierownice z "łóżka" bez wychodzenia na zewnątrz trzeba było się zdrowo nagimnastykować

W ten sposób przejechaliśmy najpierw do Warszawy, gdzie odwiedziliśmy przyjaciół, a pierwszą noc spędziliśmy na MOP-ie przy ekspresówce.

Morze 🌊

Kolejnego dnia pojechaliśmy nad morze. A konkretnie nad zatokę, bo do Gdańska i Sopotu 😄

Noc spędziliśmy na kempingu Park 45, który jako jeden z niewielu nad polskim morzem jest otwarty cały rok wraz z sanitariatami i ciepłą wodą.

Na kemping przyjechaliśmy późno, koło 21, może 22 i niczego nieświadomi wolne miejsce znaleźliśmy tuż obok zrzutu toalet chemicznych. Rano obudził nas nieprzyjemny zapach. W niczym nam to nie przeszkadzało, skorzystaliśmy z sanitariatów – biorąc ciepły prysznic. Następnie zjedliśmy śniadanie oraz wypiliśmy kawę bezpośrednio na plaży!

Nasz pierwszy raz ❤️
Nasz pierwszy raz ❤️

Po śniadaniu zabraliśmy się za zwiedzanie Gdańska. Zjedliśmy pyszną "Kaczkę z seitana" w najlepszej na świecie restauracji "Manna 68" oraz wegańską pizzę w "Tutti Santi".

Oprócz Starego Miasta i Wrzeszcza zwiedziliśmy również Oliwę i wjechaliśmy na szczyt Olivi Star, z której był niesamowity widok!

Nasz pierwszy raz ❤️
Nasz pierwszy raz ❤️

Na dole budynku odwiedziliśmy szklane ogrody Olivia Garden – gdzie można wejść bezpłatnie!

Nasz pierwszy raz ❤️
Nasz pierwszy raz ❤️

Z Gdańska pojechaliśmy na Hel, gdzie na plaży raczyliśmy się polską wiśniówką podgrzaną w przenośnej kuchence!

Nasz pierwszy raz ❤️

Góry 🏔️

Wracając z Helu, Weronika krzyknęła "jedźmy w góry"! I pojechaliśmy 😄

Najpierw zahaczaliśmy o Kraków, gdzie również odwiedziliśmy przyjaciół.

W mieście czuliśmy się niekomfortowo spać w aucie i postanowiliśmy wynająć mieszkanie na jedną noc.

Wyspani w dużym łóżku oraz wymyci w dużej wannie ruszyliśmy na Solinę!

Na miejscu okazało się, że wszystkie okoliczne kempingi już zamknęły się na zimę, więc znów spaliśmy na zwyczajnym parkingu. Ze spaniem na parkingu w samochodzie, wiąże się nie tylko problem zimna, ale i toalety. Dwie noce temu na Helu znaleźliśmy parking z Toi-Toiem. Nad Solina niestety nie poszczęściło nam się pod tym względem i trzeba było swoje potrzeby załatwiać na łonie zimnej natury lub po prostu trzymać do rana 😀

Następnego ranka podziwialiśmy tamę na Solinie, wcinając przywiezione jeszcze z Krakowa, klopsiki z food trucka "Turlaj Klopsa".

Nasz pierwszy raz ❤️
Nasz pierwszy raz ❤️
Nasz pierwszy raz ❤️

Podsumowanie 👍

Na Solinie skończyła się nasza samochodowa przygoda, jednak zamiłowanie do życia w drodze pozostało i dwa miesiące później kupiliśmy bazę na kampera!

Teraz, pisząc te słowa, prawie 3 lata później, czuje sporą dozę nostalgii za podróżowaniem zwykłym autem.

Jesteśmy oboje zadowoleni z naszego obecnego kampera, a w Oplu ani nie moglibyśmy mieszkać na stałe, ani nie zmieścilibyśmy naszych psiaków, których jeszcze te 3 lata temu nie mieliśmy.

W osobówce było oczywiście trudniej i zdecydowanie mniej wygodnie. Z drugiej strony było też znacznie prościej. Człowiek nie martwił się o możliwość serwisu, czy znaki zezwalające, czy zakazujące postoju kamperem. Po prostu jechał tam, gdzie go serce poniosło, ciesząc się każdą chwilą spędzoną razem.

Jeżdżenie osobówką na tyle nam się spodobało, że podróżowaliśmy w ten sposób jeszcze kilka razy podczas budowy kampera, gdy nie było on jeszcze gotowy. Szczegóły wyposażenia i życia w Oplu zamieściliśmy na Youtube:

Polecamy serdecznie spróbować takiego sposobu podróżowania, zanim wydacie kupę pieniędzy na kampera! Dedykowany materac do auta to wydatek około 200 zł, a można też użyć zwykłego. Śpiwór czy kuchenkę pewnie od kogoś dacie radę pożyczyć albo sami już macie 😄

Jeździliście już tak?

]]>
<![CDATA[Praca zdalna 👨‍💻]]>Wyobraźcie sobie, że budzicie się rano i nie wiecie, czy za oknem zobaczycie morze, góry, czy może las. Że waszą "drogą do pracy" jest obrót fotela o 180 stopni. A "przerwa na kawę

]]>
https://blog.zamieszkajwkamperze.pl/praca-zdalna/68694c922f389f00017e04d6Sat, 05 Jul 2025 18:34:13 GMT

Wyobraźcie sobie, że budzicie się rano i nie wiecie, czy za oknem zobaczycie morze, góry, czy może las. Że waszą "drogą do pracy" jest obrót fotela o 180 stopni. A "przerwa na kawę" to spacer po plaży albo szybki treking.

Brzmi jak bajka? A jednak – tak wygląda nasze życie od października zeszłego roku. I nie, nie jesteśmy influencerami, po prostu pracujemy zdalnie. Standardowo, 8 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu.

Dlaczego w ogóle zbudowaliśmy kampera?

Większość kamperów jest zaprojektowana wykorzystywania rekreacyjnego – łóżko, kuchnia, może jakaś kanapa. My potrzebowaliśmy czegoś więcej. Potrzebowaliśmy mobilnego biura i standardu życia porównywalnego do życia w mieszkaniu czy w domu.

Dlatego nasz kamper ma:

  • dwa wygodne kapitańskie obrotowe fotele, które przekręcone w przeciwnym kierunku do kierunku jazdy służą nam za krzesła biurowe,
  • dwa pełnoprawne biurka,
  • dwa monitory zawieszone na ramionach, tak by znajdowały się na wysokości oczu,
  • kupę elektroniki zapewniającej nam prąd i internet niezależnie od miejsca gdzie jesteśmy,
  • a nawet system smart home oparty na Home Assistant!

Tak, to wszystko się mieści i nawet nie jest bardzo ciasno, mimo że kamper ma około 7 m2.

Jak ogarnąć internet i prąd?

Internet (zobacz osobnego posta, a poniżej w skrócie):

  • Router GL.iNet GL-X3000 z anteną Poynting MIMO-4-17 jako podstawa (koszt zestawu ~2500 zł)
  • Starlink Mini jako backup (używamy go zaledwie w 1% przypadków!)
  • Zawsze dwie karty SIM różnych operatorów
  • W Polsce: 80 zł/mc za nielimitowany internet (Orange Flex)
  • Za granicą: 100-220 zł/mc w zależności od kraju

Router LTE/5G zużywa tylko 15 W (360 Wh/dzień), podczas gdy Starlink Mini 30 W, a Standard aż 70 W co bardzo wpływa na żywotność baterii w konfiguracji z internetem dostępnym non stop.

Prąd (zobacz osobnego posta, a poniżej w skrócie):

  • EcoFlow PowerHub 10kWh (zasilacz-bestia za ~50k PLN)
  • Panele słoneczne na dachu
  • Ładowanie z alternatora podczas jazdy (bardzo ważne!)
  • Agregat na wszelki wypadek (którego prawie nie używamy)

Dzięki temu możemy 3 dni gotować na płycie indukcyjnej i w piekarniku elektrycznym bez podłączania do prądu jednocześnie pracując, a oszczędzając i przerzucając gotowanie na gaz, prądu wystarczy na mniej więcej tydzień.

Gdzie pracujemy i jak to wygląda?

Wbrew pozorom, nie parkujemy codziennie na dzikiej plaży z widokiem na ocean (choć czasem się zdarza). Gdy pracujemy, stawiamy na:

  • camper parki (czyli specjalne parkingi dla kamperów) z dobrą infrastrukturą
  • kempingi (tak, nawet w sezonie – spokój i infrastruktura są tego warte)
  • czasem miejsca "na dziko", ale tylko wtedy gdy wiemy, że można to robić legalnie
  • zdarza się nam też na zwyczajnych miejscach parkingowych w miastach (nasz kamper ma 6.4 m, mieści się na większości)

Czemu płacimy za postoje? Bo jak zarabiasz zdalnie, to te 15-40 euro za dobę to nie jest dramat. A komfort pracy bez stresu "czy zadziała internet" – bezcenny.

System hydrauliczny i inne bajery

Zainwestowaliśmy sporo w komfort:

  • System hydrauliczny z 3 pompami wody (zerknij na osobnego posta o hydraulice);
  • Truma Combi 6D do ogrzewania dieslem (nie bez wad, ale bezawaryjne), polecamy artykuł o izolacji w kamperze;
  • Hydroizolacja w łazience i domowe płytki PCV do złudzenia przypominające ceramiczne;
  • Przez chwilę, w poprzedniej wersji zabudowy, nawet mieliśmy piekarnik i zmywarkę, ale zdemontowaliśmy ze względu na ich wagę.

Ile to wszystko kosztowało?

Szczerze? Dużo. Kamper wyszedł nas prawie 250k złotych, z czego najwięcej kosztowało:

  • używane, kilkuletnie auto z niewielkim przebiegiem: ~95k
  • system elektryczny: ~50k PLN
  • izolacja i ogrzewanie: ~20k PLN

Oczywiście da się taniej! Znamy ludzi, którzy zbudowali kampery za około 100k złotych. My po prostu chcieliśmy mieć "dom na kółkach" ze wszystkimi wygodami.

Praktyczne wskazówki dotyczące budowy

Na podstawie naszego doświadczenia:

  • Internet mobilny > Starlink w 99% przypadków w Europie
  • Inwestuj w dobrą antenę zewnętrzną – to game changer
  • Kempingi są warte swojej ceny, gdy pracujesz
  • Smart home w kamperze czy domowe wygody to nie fanaberia
  • Nie oszczędzaj na systemie elektrycznym, jeśli planujesz pracować

Dla kogo to życie?

Szczerze? Praca zdalna z kampera nie jest dla każdego.

Musisz:

  • Mieć pracę, którą da się wykonywać zdalnie
  • Zaakceptować, że czasem internet padnie w środku calla i Twój pracodawca/zleceniodawca nie powinna mieć z tym problemu, jak dokończysz ją wieczorem, o ile nie będzie zdarzało się to nagminnie.
  • Lubić minimalizm (serio, nie ma gdzie trzymać 10 par butów)
  • Być elastycznym (dosłownie – spanie, praca i gotowanie w ~7m² wymaga odrobiny gimnastyki)

Nie musisz:

  • Być programistą (choć w IT nadal najłatwiej jest o pracę zdalną)
  • Mieć oszczędności życia (można zacząć od używanego kampera lub zbudować znacznie taniej niż my)
  • Rzucać wszystkiego od razu (polecamy zacząć weekendów osobówką i wydłużać je o np. piątki czy poniedziałki – zobacz jak wyglądał nasz pierwszy raz)

Jak my do tego doszliśmy?

Moja droga była kręta. Nigdy nie miałem stałej pracy w jednym miejscu, zawsze ciągnęło mnie do choć odrobiny niezależności i wolności w tym, co robię.

Jeszcze na studiach zacząłem od sprzedaży perfum (serio!), gdzie pracowałem 100% na własną rękę, później sprzedawałem nieruchomości, gdzie mogłem dostosować pod siebie grafik spotkań, aż do programowania, gdzie niezależność dawała mi najpierw własna firma i zlecenia a później zagraniczne kontakty. W ten sposób, w 2025 roku, mija mi właśnie 10. rok pracy w IT, oczywiście pracy wyłącznie zdalnej!

Weronika przeszła z pielęgniarstwa na frontend.

Różne ścieżki, ten sam cel – praca, którą można wykonywać z dowolnego miejsca.

Programowanie dało nam tę wolność. Nie dlatego, że jest łatwe – bo nie jest, a próg wejścia do branży niestety ciągle rośnie. Wyłącznie dlatego, że w tej branży praca zdalna to standard, nie wyjątek. I było tak na długo przed COVID-em.

Na zakończenie

Życie w kamperze z pracą zdalną to nie Instagram. To czasem słaby internet, ciasnota i przeciekające okno. Jednakże wolność, przygoda i możliwość zobaczenia świata nie tylko podczas urlopu przyćmiewa dla nas wszystkie jego minusy.

Jeśli marzycie o czymś podobnym, ale nie wiecie, od czego zacząć warto zacząć od małych kroków. Wsadźcie materac do Waszego miejskiego auta i wyjedzcie na weekend. Zacznijcie od kempingu, później przenocujcie na dziko. Zacznijcie, gdy jest ciepło, ale pojedzcie też jesienią lub wczesną zimą. Jeśli macie możliwość przedłużcie weekend o jeden dzień "home office". Sprawdźcie, czy to dla Was! My zaraz po tym, jak się poznaliśmy z Weroniką, pojechaliśmy na 9 dni w Polskę zwykłą osobówką i to późną jesienią!

Oprócz tego warto pomyśleć o nauce umiejętności, która pozwoli pracować zdalnie? Dla nas było to programowanie i dla wielu innych osób właśnie ta umiejętność to klucz do pracy zdalnej i życia w drodze!

Gdy zaczynałem w IT ponad 10 lat temu, programista był postrzegany jako niszowy pasjonat, pracujący za skromne wynagrodzenie w piwnicy. Kilka lat później był to już bardziej pożądany i prestiżowy zawód niż prawnik czy lekarz. Teraz, od około dwóch lat, rzeczywiście mamy spowolnienie, które naturalnie występuje po każdym boomie, tak samo, jak na giełdzie. Nie zmienia to faktu, że osoby, które nauczyły się programować przed boomem, cały czas zarabiają wielokrotności średniej krajowej, pracując zdalnie.

A historia zatacza koło.

Warto uczyć się właśnie teraz, by na kolejnej fali zapotrzebowania być już gotowym do pracy. Bo myślicie, że kto zaprogramuje kolejne narzędzia AI, które tak kochamy?

Jeśli masz ochotę spróbować, kliknij link i odbierz bezpłatny dostęp do kursu "Podstawy JavaScript" czyli języka, który napędza między innymi to, co widzisz w przeglądarce internetowej! W kursie znajdziesz 54 lekcje o łącznej długości aż 12h! Dostęp odbierzesz tutaj: https://lp.coderoad.pl/

Kurs "Podstawy JavaScript" jest częścią większego kursu wprowadzającego do programowania od A do Z – CodeRoad. Cały kurs ma ponad 630 lekcji i 175.5h materiałów oraz mnóstwo ćwiczeń projektów i przykładów. Więcej o kursie dowiesz się tutaj: https://coderoad.pl/

Jeśli wybierzecie inną drogę – grafikę, copywriting, czy cokolwiek innego – ważne, żeby zacząć. Bo kamper sam się nie kupi ani nie zbuduje, a marzenia same się nie spełnią 😉


Chcecie zobaczyć jak wygląda nasze mobilne biuro? Wpadajcie na Instagrama – pokazujemy tam codzienność życia i pracy z drogi. I odpowiadamy na pytania!

]]>
<![CDATA[Cześć, miło Cię poznać! 🚐]]>Pewnie zastanawiasz się, kto stoi za tym projektem i dlaczego w ogóle powstał ZbudujSamKampera.pl? Czas się przedstawić!

Kim jesteśmy?

Jesteśmy Mateusz i Weronika, a razem z nami w tej przygodzie uczestniczą nasze dwa pieski — Furia i Koko.

]]>
https://blog.zamieszkajwkamperze.pl/o-nas/67aa63044454c3000198e82aMon, 10 Feb 2025 20:36:36 GMT

Pewnie zastanawiasz się, kto stoi za tym projektem i dlaczego w ogóle powstał ZbudujSamKampera.pl? Czas się przedstawić!

Kim jesteśmy?

Jesteśmy Mateusz i Weronika, a razem z nami w tej przygodzie uczestniczą nasze dwa pieski — Furia i Koko. Już dwa lata temu postanowiliśmy zamienić tradycyjne cztery kąty na cztery kółka!

Nasza Historia

Spędziliśmy 16 miesięcy na własnoręcznej budowie kampera, dokumentując cały proces (teraz przenosimy to na bloga, work in progress 🚧).

To nie była łatwa droga, ale dziś możemy powiedzieć, że było warto! Teraz łączymy pracę zdalną jako programiści z życiem w drodze, udowadniając, że można żyć inaczej niż "dom-praca-kredyt".

Mateusz 👨‍💻

Od 10 lat pracuję jako programista (zdalnie – nigdy w życiu nie pracowałem z biura). Z wykształcenia jestem inżynierem – skończyłem mechatronikę i fizykę techniczną, ale programowania nauczyłem się sam w dawnych czasach kiedy kursy programowania nie wyskakiwały jeszcze z lodówki. Nie zawsze też miałem taki pomysł na życie, na początku kariery sprzedawałem perfumy i nieruchomości, dopiero później podjąłem decyzje o zmianie programistycznego hobby w pracę.

Zanim poznałem Weronikę, jako programista z już wieloletnim stażem, dużo uczyłem programowania. Moim opus magnum jest CodeRoad.pl – jeden z najbardziej szczegółowych kursów front-endu w Polsce.
Do pomysłu życia w vanie dojrzewałem stopniowo – najpierw testowałem życie w wypożyczonym kamperze, przemierzając Polskę wzdłuż i wszerz później podróżowałem po Europie zwykłym samochodem osobowym. W obu przypadkach nie przestawałem pracować, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że taki styl życia jest dla mnie!
Jako że nazwa mojego kursu – CodeRoad pasowała idealnie również do vanlife, tak też zostało, mimo że było to zupełnie niezamierzone, gdy powstawał kurs.

Weronika 👩‍💻

Moja droga do życia w kamperze? Z zawodu jestem... pielęgniarką! Przebranżowiłam się na programistkę (zgadnijcie, od kogo się uczyłam! 🥰) i teraz też pracuję zdalnie.

Od zawsze fascynowały mnie podróże i poznawanie nowych kultur, więc gdy pojawił się pomysł życia w kamperze, nawet się nie zawahałam. Dwa miesiące po tym, jak się poznaliśmy, kupiliśmy dostawczaka i rozpoczęliśmy naszą największą przygodę – 16-miesięczną budowę naszego mobilnego domu!

Co Was czeka? Pierwsze live Q&A o vanlife! 🎥

Już 20 lutego 2025 startujemy z regularnym cyklem live streamów. Co drugi tydzień będziemy się z Wami spotykać na żywo, by pogadać o:

🪚 budowie kampera od podstaw
🏡 życiu w kamperze
👩‍💻 pracy zdalnej w drodze
💬 wszystkim, o co zapytacie!

Dołącz do Naszej Społeczności!

Udział w live'ach rezerwujemy wyłącznie dla osób zapisanych do naszej społeczności. Zależy nam na stworzeniu przestrzeni do wymiany doświadczeń i wzajemnego wsparcia. Zero spamu — tylko konkretna wiedza i autentyczne historie!

Dołączając do nas:

✨ Dostaniesz link do każdej sesji Q&A
✨ Jako pierwszy/a otrzymasz informacje o nowych wpisach na blogu
✨ Poznasz krok po kroku proces budowy kampera

Jeśli marzysz o:

🚐 własnoręcznej budowie kampera
🌍 życiu w drodze
💻 pracy zdalnej
...lub po prostu chcesz podejrzeć, jak wygląda alternatywny styl życia, to jesteś we właściwym miejscu!

Do zobaczenia w drodze! 🚐✨

Mateusz 👨‍💻 Weronika 👩‍💻 Furia 🐕‍🦺 i Koko 🐕

]]>